sponsorzy podróży, więcej o sponsorach

Fotoreportaże z podróży

wróć do listy fotoreportaży

Szwecja. Västerås

15.01.2012, Zagranica

Västerås jest znany z tego, że w XVI wieku król Szwecji Gustav I ogłosił zmianę religii państwowej z katolicyzmu na protestancka. A co poza tym? Jest to jedno z najstarszych miast Skandynawii, przez jakiś czas było nawet siedzibą biskupa (katolickiego jeszcze wtedy). Z tamtych czasów zostało trochę pięknej starówki w centrum miasta.

A co z dniem dzisiejszym? Na przejściu dla pieszych są specjalne słupki dla zwrócenia uwagi kierowcom.

Parkingi z ładowarkami dla samochodów elektrycznych.

Rzadko spotykane w Szwecji światła ze strzałkami wprawo.

Okrągły znak ograniczenia wpisany do prostokąta.

Światła dla pieszych oraz rowerzystów są prawie «wmurowane» w słup. Proszę również zwrócić uwagę na to jak nisko są zawieszone znaki drogowe.

Ogólnie tematyka rowerowa jest dobrze rozwinięta w Västerås. Można spotkać bardzo ciekawe pomysły na parkingi.

Na zdjęciu poniżej oprócz pomysłowego parkingu rowerowego warto zwrócić uwagę na klimatyczny słup z lampą miejską.

Zdecydowanie jest to rowerowe miasto. Ciekawostka — wśród rowerzystów na tej rzeźbie brak jest kobiety, sami faceci.

Interesujący szczegół — znaki ze wskazaniem liczby wolnych miejsc na najbliższym parkingu. Nie jest nie wiadomo jakie «wau!», ale jest tych znaków dużo. Nawet na zdjęciu widnieją dwa.

Stary automat do opłaty postoju.

Przystanek autobusowy w centrum wyposażony w monitorek z informacją transportową. Jak widać linii nie ma dużo, ale zawsze to przyjemność.

Rozkład jazdy autobusów na zwykłym przystanku jest utrzymany w ogólno-szwedzkim stylu. Nic szczególnego. Tylko kolor jest niebieski (przypominam, że każde województwo ma inny).

Zwróciłem również uwagę na ilość przeróżnych ławek. Co ławka — to inny design. Na pierwszym zdjęciu poniżej widać również niewielkie lodowisko w samym centrum miasta.

Co ciekawe, nie zawsze jest czysto, jak to jest zazwyczaj w mniejszych miastach.

Parkingi samochodowe (te, wzdłuż drogi) mają wyznaczone miejsca dla każdego auta. Prawie zawsze jest to biały kolor i prawie zawsze nie jest to zwykła farba, tylko specjalna wmurowana kostka brukowa. Wygląda bardzo ładnie.

Poręcze przy wejściu do klatki.

Chyba nie pisałem o tym wcześniej, ale w Szwecji (w Norwegii i Niemczech też to widziałem) drogi dla pieszych zimą są posypywane specjalnymi małymi kamieniami. Które na wiosnę są zbierane, przez lato gdzieś przechowywane, i na następny rok znów wykorzystywane do tego samego.

Otóż często można spotkać ciekawą konstrukcję jak na zdjęciu poniżej (to coś zielonego). Specjalna ciężarówka przywozi oraz montuje ów pojemnik z kamieniami, które następnie rozsypuje mały traktorek. Jest to zdecydowanie bardziej ekologiczna metoda — bo nie pakujemy sól do ziemi. Ale zawsze jest problem z popękanymi szybami w samochodach.

Dowiedziałem się przy okazji jak w średniowieczu zawiązywano buty.

Blisko centrum jest park zasiany kamieniami z napisami. Coś w stylu mądrych cytat znanych osobowości. Wszystkie owe kamienie zostały zrobione przez jednego faceta, który był żołnierzem, stracił nogę na jakieś wojnie, no i wpadł na pomysł zrobić coś dobrego dla rodzimego miasta. No i teraz mamy piękny park.

Ławka na zdjęciu poniżej jest właśnie jednym z takich kamieni.

No a niektórzy budują domki na drzewach.

Skomentuj fotoreportaż

Imię
Komentarz
  Kontrola człowieczeństwa
Ile wyniesie: trzy plus jeden? (wpisz liczbę)
 
 
4 MateuszK | 2012-04-11 09:59
Co do posypywania kamieniami ulic w zimie to slyszałem (o Niemczech) że te kamyki są specjalnie przygotowywane do tego (mają ostre krawędzie by ułatwiac poruszanie się po lodzie) a na wiosnę są zbierane, ale nie są przechowywane do kolejnej zimy (bo te krawędzie się wygładzają i nie spełniałyby już swojej funkcji) tylko są wykorzystywane gdzieś w budownictwie (jako żwir)
3 GABRYSIA | 2012-04-05 16:48
WOGOLE SZWECJA TO PIEKNY KRAJ
2 Marta | 2012-03-26 20:56
Szwedzi wybierają popękane szyby w samochodach, polskie zarządu dróg fundują popękane po zimie obuwie zimowe (czyli co zima 500 zł w błoto,a raczej w sól). Wiele z tego co opisujesz trafiło do PL: informacje o ilości wolnych miejsc na parkingu podziemnym (np. w Wawie w Złotych Tarasach), elektroniczne tablice przestankowe (dzięki funduszom z EU to każde zadupiaszcze miasto z komunikacją miejską teraz takie ma). Nie dotarła natomiast czystość (jadąc pociągiem na trasie Katowice-Warszawa mało się nie porzygałam od ilości śmieci leżacych koło torów, wokoło dróg, w lasach, rowach i po prostu wszędzie. Warszawa robi pierwszy krok w celu stworzenia systemu wypożyczania rowerów. Będzie płatny i już jest torpedowany opiniami, że okres rowerowy w PL to tylko parę miesięcy w roku, więc to kasa w błoto wyrzucona.
1 Syl | 2012-03-20 18:17
Ciekawe miasteczko, ci rowerzyści są świetni, fajny klimat na tym wcześniejszym zdjęciu gdzie wygląda jakby czas się zatrzymał — stare budynki, rowery, które nie wyglądają nowocześnie, przeciwnie do tych polskich :)