wróć do listy fotoreportaży
Był to wyjazd «do lasu» przy jeziorze Skedviken z noclegiem w namiocie na jedną noc. Do drodze zajechaliśmy przy okazji do miejscowości Rimbo.
Rimbo
Mapa turystyczna miasta pokazuje co ciekawego jest do zwiedzania. Cóż, lista jest niebogata: 5 parkingów, kościół i 2 plaże.
Życie tu jest wolne, i raczej mało ciekawe.
Wejście do sklepu pod ochroną krowy.
Oryginalna ikona do oznaczania kawiarni. Czy to tylko w moim mózgu kojarzy się dość jednoznacznie?
Ale nawet udało mi się odnaleźć 2 ciekawe szczegóły. Pierwszy — półokrągły występ przy wejściu do domu. Przed tym ten szczegół widziałem tylko raz w okolicach Ösmo.
A tu jest wersja zmodyfikowana — półokrągły występ nad drzwiami.
Szczegół nr 2 — kosz na śmieci. Jest bardzo solidny (sądzę — kosztowny w produkcji), ładnie się prezentuje. Szczególnie rozbraja ten bąbelek na górze.
W centrum — wielka tablica z mapą miasta i okolicy wraz z pojemnikiem na mapy. Ten szczegół da się spotkać w wielu miejscach w Szwecji. Domyślam się, że cała imprezka jest finansowana przez lokalne firmy, reklamujące się na tablicy i na mapie.
Jezioro Skedviken
Początkowy plany był obejść jezioro dookoła. Szybko jednak zrozumieliśmy, że plan nie do zrobienia. Żadnej drogi nie było, trzeba by było przedzierać się przez zarośla. Dlatego pojechaliśmy w ciemno jakąś polną drogą w kierunku jeziora z myślą, że dotrzemy do plaży i zanocujemy tam. Żadnej plaży nie znaleźliśmy, ale udało się dogadać z rolnikiem, że zostawimy samochód u niego na podwórku i następnie 500 m przez zarośla do brzegu jeziora. Wybiegając trochę do przodu powiem, że następnego wieczoru w domu wyciągnąłem z siebie 10 kleszczy! Ale opłacało się. Widoki oraz miejsce — boskie.
Żadnych ludzi w okolicy, cisza niesamowita, pięknie.
Przy okazji zebraliśmy 3 torby grzybów. Obecna jesień jest bardzo bogata pod tym względem.
Zamek Rånäs
Z drugiej strony Skedviken znajduje się Rånäs Slott. Może się mylę, ale wyglądało, że mieści się tam teraz dom spokojnej starości. Sam zamek — nic ciekawego.
Jedynie co park obok oraz zachowane okoliczne budynki są fajne. Bardzo klimatyczne, powiedziałbym — organicznie wpisane w krajobraz.
Zamek Mörby oraz kościół Fasterna
Nagłe okazało się, że przejeżdżamy obok ruin innego zamku. Bardzo ładnie ulokowany, ale niestety w złym stanie. Zamek zbudowano w XIV wieku, jednak z biegiem czasu rodzina właścicieli straciła swój dorobek, nie mieli już z czego utrzymywać własny majątek i budowla zaczęła się rozpadać.
Do tego zamku akurat polecam przyjechać. Można przeżyć niezwykłe uczucie przeniesienia się w czasie.
Tuż przy ruinach znajduje się mały kościółek. Raczej zwyczajny, z XVII wieku. Przebudowany w XIX wieku.
Zachował się obraz, przedstawiający kościół z zamkiem w XVII wieku. Totalnie inne wrażenie niż teraz. W sumie — nic dziwnego, ale…
No i na zakończenie — mój ulubiony temat. To jest ciekawe, ale Szwedzi bardzo często umieszczają na toaletach znaczek serca. W sumie to prawda, rzadko co potrafi przynieść nam tyle ulgi, radości, przyjemności w pewnych momentach życiowych.
| 6 | Jakub |
2011-11-05 20:20 Lubię to |
| 5 | AC |
2011-10-31 09:41 @leszek Hm... W Trosa już byłem, szliśmy na piechotę z Tullgarn do Trosa z noclegiem po drodzę, ale chyba umknęło mi napisać o tym reportaż :) Cóż, oznacza to, że będzie jeszcze jedna okazja do odwiedzenia miasta szwedzkich milionerów. Przyjaciele, z którymi byliśmy na wyprawie do Skedviken — to Leszek i Agata. Oni też mieszkają w Sztokholmie. Szczęśliwie poznaliśmy się jakiś rok temu i teraz dość często robimy te wypady razem :) |
| 4 | Adam |
2011-10-30 10:20 Piękne zdjęcie jeziora. |
| 3 | Sabina |
2011-10-30 00:12 O ile sie nie mysle to w Polsce umieszczano serduszko na wychodkach. Typowe, widzilam to jako dziecko wlasnie w Polsce gdy bylismy na urlopie gdzies pod miastem. |
| 2 | leszek |
2011-10-29 23:21 Na brzegu jeziora widzę cztery karimaty-opowiedz,proszę, o swoich sputnikach. |
| 1 | leszek |
2011-10-29 23:16 Bardzo sugestywne obrazki znad jeziora!Grzybek b.apetyczny.Detal architektoniczny to wykusz.Dziękujemy i pozdrawiamy.L&B.PS A co sądzisz o małej wyprawie do Trosa? |
Skomentuj fotoreportaż