sponsorzy podróży, więcej o sponsorach

Fotoreportaże z podróży

wróć do listy fotoreportaży

Szwecja. Österhaninge

10.10.2010, Zagranica

Najpierw myślałem, iż Österhaninge to niewielka wieś. Pomyliłem się, jest to raczej kilka domów skupionych mniej-więcej w tym samym miejscu.

Największą atrakcją jest tu kościół z XII wieku.

Co prawda od oryginalnej budowli już prawie nic nie pozostało. Kościół był mocno zmieniony w XV-XVI. Jednak niezwykły średniowieczny klimat został. I to, akurat, najbardziej sobie cenie w podobnych budynkach. Niestety kościół w Österhaninge nie wytrzymuje żadnego porównania z kościołem w Ösmo — patrz fotoreportaż z Ösmo.

Poniżej widać przybudówkę «dla broni». Często żałuję, iż nie studiowałem architekturę, przecież nawet na zdjęciu widać milion ciekawych szczegółów, wartych uwagi.

Kościół posiada bardzo charakterystyczną wieżę. Jest ona stosunkowo wąska i nie jest pionowa. Istnieje legenda, mówiąca, iż facet, który był odpowiedzialny za budowę powiesił się w kościele, nie mogąc znieść porażki, że nie potrafił zbudować ją pionową wieżę.

Cała okolica wygląda jak sanatorium. Wydaje się, że nawet liścia spadają z drzew w spowolnionym tempie.

W tym rejonie (pomiędzy Österhaninge i Västerhaninge) bardzo popularne są stadniny. W przeciągu zaledwie godziny spacerując przez las spotkałem wiele jeźdźców. Pewien ciekawy szczegół z tym związany. Wszystkie konie (dosłownie wszystkie), które sobie swobodnie «spacerowały» po polu miały specjalne kołdry. Chociaż było raczej ciepło: +8°C. Dlaczego? Przecież to jest koń, czy jemu może być zimno przy tej temperaturze?

Jeszcze jedna ciekawostka — to rzeźby rozsiane wzdłuż leśnej drogi.

Jadalnych grzybów nie dało się znaleźć. Niestety, zupa grzybowa mnie ominęła tego dnia.

Ale takiego lasu to jeszcze przed tym nie widziałem. Nawet na Podlasiu.

Idę sobie, idę. Spokojnie, nikogo nie zaczepiając, w kierunku Västerhaninge, aż nagle natrafiam na taki widok.

Okazało się iż jest to największy cmentarz epoki żelaza w Skandynawii. Przy czym przed podróżą w internecie nie znalazłem o tym żadnej wzmianki.

W okolicy znaleziono ponad 800 grobów z przed ponad 2000 lat. Interesujące jest to, że różne groby mają różny «styl», o ile tak można powiedzieć. Są tu kamienne łodzie, co jest charakterystyczne dla wczesnych wikingów.

Są zwykłe groby z jednym wielkim kamieniem na wierzchu, są kręgi kamienne, kręgi z bardziej skomplikowanymi wzorami w środku, czy też coś na kształt piramidy. Poniżej widać krąg ze średnicą w 11 metrów oraz metr wysokości.

Następnie znów wyruszyłem w kierunku Västerhaninge.

Szwedzi też lubią ogródki działkowe. Poniżej widać typowy przykład: brak płotów, lub bardzo niskie, krzesełka do odpoczynku, miejsce na grill.

Wycieczka przekształciła się raczej w wyjazd do lasu. Czas wracać.

Skomentuj fotoreportaż

Imię
Komentarz
  Kontrola człowieczeństwa
Ile wyniesie: jeden plus dwa? (wpisz liczbę)
 
 
3 Des | 2013-08-30 19:09
Konie mają derki ponieważ w niskiej temperaturze zmieniają sierść na dłuższą, a często jeźdźcy tego nie chcą, bo trzeba godzinami wyczesywać na wiosnę :)
2 AC | 2010-10-19 13:29
Ta kania to był jedyny grzyb, który udało mi się znaleźć w ciągu godziny-dwóch. Do tegoż też nie byłem do końca pewien, czy to jest kania :)
1 mc | 2010-10-18 10:19
Jak to brak grzybów? Przecież tam kania stoi.. (chociaż po ostatniej modzie na trujące w Polsce to już nie jestem taki pewien). Świetny blog i piękne fotografie, pozdrawiam.