sponsorzy podróży, więcej o sponsorach

Fotoreportaże z podróży

wróć do listy fotoreportaży

Szwecja. Hallstavik

21.11.2010, Zagranica

Hallstavik jest miejscowością, do której warto przyjechać, żeby zrozumieć jak łatwo można zmarnować swój czas na nie wiadomo co.

W każdej miejscowości w okolicach Sztokholmu, w której byłem dotychczas, zawsze dało się odnaleźć coś ciekawego. Ostatecznie zawsze można było podziwiać ładne pejzaże. A tu? — nuda i pustka.

Myślałem, że dzięki dostępu do morza będzie można znaleźć coś ciekawego. A tu? — tory kolejowe oraz trzcina.

Myślałem, że może jakiś ciekawy szwedzki design? A tu? — garaże, które pamiętam jeszcze z Białorusi z czasów radzieckich.

Tu nawet parking rowerowy jest ciężką masywną szarą bryłą betonu.

Przystanki zamiast ścian mają siatki, które nie uratują ni przed deszczem, ni przed wiatrem.

Na górze — olbrzymia fabryka papieru.

Na dole — Hallstavik. Z trochę dziwnymi budynkami. Powiedziałbym, że z nieszwedzką architekturą. Uważny czytelnik zobaczy zarys kota w bramie. To jest plansza metalowa, za pomysł — plus.

Podczas swojej ponurej podróży przez miasteczko znalazłem tylko 2 warte uwagi szczegóły. Pierwszy, to wejście do domu. Podniesione, z wielkimi drzwiami białego koloru z pretensją na werandę.

Drugi, to właz kanalizacyjny. Wykonany w postaci olbrzymiej monety. Pomysł — super.

A co po za tym? Tylko wróble chyba czują się w Hallstavik doskonałe.

Skomentuj fotoreportaż

Imię
Komentarz
  Kontrola człowieczeństwa
Ile wyniesie: cztery plus cztery? (wpisz liczbę)
 
 
2 troja | 2010-12-04 11:55
Bzdura! Gdzie ty byles adamku w tej szwecji?sa oczywiscie miasta takie jak to, ale jest ich mniejszosc.nastepny frustrat kturemu sie w szwecji nie udalo
1 Adam | 2010-12-03 20:24
No i... taka też jest Szwecja. Brzydka, brudna i pozbawiona uroku. Historię (gospodarczą) tego kraju opisują też i takie miasteczka jak te... Nie ma tak, że wszystko jest albo «czarne» albo «białe».
Na takim właśnie przykładzie widać ten skok «cywilizacyjny» i gospodarczy Szwecji na przestrzeni bodaj 50-ciu lat