sponsorzy podróży, więcej o sponsorach

Fotoreportaże z podróży

wróć do listy fotoreportaży

Szwecja. Nieznany znany Sztokholm. Gamla stan

06.03.2010, Zagranica

Jarl Birger, który w 1252 roku nakazał zbudować na pewnej wyspie wieżę wartowniczą nie wiedział i nawet nie mógł wyobrazić sobie, że stanie się ona kiedyś pięknym wielkim miastem. Myślał on bowiem tylko o obronie kopalni żelaza w Bergslagen oraz o tym, że wyspa ta jest doskonałym miejscem obronnym przed potencjalnymi najeźdźcami ze strony morza.

Wybudowano więc wieże na wyspie Gamla stan (współczesna nazwa), obniesioną ją niewielkimi murami i tak oto powstał dzisiejszy Sztokholm. Muszę zaznaczyć, że rozmiar wyspy jest 880x500 metrów. Proszę sobie wyobrazić więc, że cała stolica Szwecji mieściła się kiedyś na tym małym skrawku ziemi. Sztokholm szybko się rozwijał, mury wzmocniono, wieże wartowniczą wymieniono na warownię. Do czasów obecnych żadne z pierwszych budynków nie dotrwały, co jednak absolutnie nie ujmuje urokowi centrum stolicy. Jest to jedna z najpiękniejszych starówek w Europie.

Jednak dzisiejszy mój reportaż związany jest z historią mało znaną, mniej turystyczną. Cóż, czas zacząć.

W samym centrum Gamla stanu jest Storetorget — niewielki placyk, najwyżej położony punkt całej wyspy, na którym głównie handlowano. Do historii zapisał się tym, że w 1520 roku właśnie tu była Krwawa łaźnia sztokholmska, kiedy Chrystian II, król duński, zamordował 82 magnatów szwedzkich. Na zdjęciu widać budynek, na którym wyeksponowane są białe kamienia. Jest ich dokładnie 82, w pamięć zaginionych.

Około 20 metrów dalej znajduje się budynek z jądrem w ścianie. Pochodzi ono z tych samych czasów, kiedy Szwedzi zapalczywie walczyli z Duńczykami o niezależność. Wystrzelono go ze szwedzkiego działa w kierunku Duńczyków. Zostawiono go w tym miejscu na pamiątkę przyszłym pokoleniom.

Po przeciwnej stronie Storetorget znajduje się dzisiejszy muzeum Nobla. Jednak pierwotnie (od 1776) budynek był giełdą. Pierwszą giełdą w Szwecji. Przed tym w tym miejscu znajdował się miejski ratusz. To właśnie w tym ratuszu Chrystian II zorganizował spotkanie z magnatami szwedzkimi, a później, po krótkim upozorowanym sądzie zamordował.

Przejdziemy trochę dalej i zobaczymy w fundamencie jednego z budynków kamień runiczny. Trochę dziwne miejsce jak dla niego. Jednak po dokładnym zbadaniu wyjaśnia się, iż kamień pochodzi z około 1000 roku, czyli jest starszy od Sztokholmu o jakieś 200 lat! Prawdopodobnie budowniczy tego domu (XVII wiek) przywieźli go z okolic miasta i zwyczajnie użyli jako surowiec. Napis na kamieniu przeczytano, brzmi on: «Torsten i Frogunn założyli ów kamień po ich synu.»

Ulica, na której oglądamy kamień runiczny, nazywa się Prastgatan. W średniowieczu mieszkali tu głównie osoby duchowne, dzwoniarze oraz… kat. Jest to jedyna ulica na Gamla stanie, która ma tylko jedno wyjście. Jedna z teorii mówi, że właśnie w ten sposób zabezpieczano kata od ewentualnych problemów z ludnością.

Przejdziemy na przeciwny koniec Prasgatan. Krzyżuje się ona z Marten Trotzigs Grand — najbardziej wąska uliczka w Stockholmie. W niektórych miejscach ma ona zaledwie 90 cm szerokości.

Płagą każdego średniowiecznego miasta były częste pożary. Niestety, nie było skutecznej metody żeby temu zapobiec. W Sztokholmie istniał ciekawy precedens, pewien rodzaj ubezpieczenia. Wyglądało to tak: właściciel budynku wykupywał u władzy ubezpieczenie na wypadek pożaru, dostawał w zamian specjalną tabliczkę, którą zawieszał na budynku. W przypadku pożaru miał gwarancję, że straż zajmie się najpierw jego nieruchomością. Te tabliczki wiszą na Gamla stanie do tej pory. W większości nie są to oryginały, tylko dokładnie kopie. Udało mi się również odnaleźć kilka różnych wersji.

Wnikliwy czytelnik znajdzie tabliczkę przeciwpożarową nad drzwiami. Zapomniałem dodać, że jest na niej ptak Feniks, który jak wiadomo powstaje z popiołu.

Zostając przy dekoracjach zewnętrznych, należy dodać, że większość domów ma na ścianach metalowe wcinki. Są to dodatkowe wzmocnienia, utrzymujące budynek. Po ich wyglądzie znawcy mogą powiedzieć rok powstania domu.

Ale, jak widać, niektórzy mieli więcej wyobraźni na ten temat.

Kontynuując podróż ulicą Prastgatan trafimy na Järntorget (Plac żelazny). W średniowieczu mieścił się tutaj punkt celny, w którym liczono, ważono i płacono podatki za towary przywożone statkami. Dlatego więc, właśnie w tym miejscu zbudowano pierwszy Bank Narodowy Szwecji. Wzniesiono go w 1680 roku.

UPD (29 marca 2010): Rysunek banku narodowego umieszczono również na banknocie 500 koron. Ela, dzięki za podpowiedź.

Na przeciwnej stronie placu możemy znaleźć najstarszą w Sztokholmie cukiernię. Powstała ona w 1785 roku i działa nieprzerwanie do dnia dzisiejszego.

Na sąsiedniej ulicy mieści się najstarsza restauracja na świecie (Den Gyldene Freden), która nadal jest aktywna i która znajduje się w niezmienionym otoczeniu z 1722 roku. Jest ona wniesiona do księgi rekordów Guinessa.

O bycie średniowiecznego miasta można dowiedzieć się z poniższego zdjęcia. Po-pierwsze, do latarni przyczepione jest «logo» stolarza. Wejście do jego biura, to są te czarne masywne z niskim sufitem drzwi. Ładne wejście obok, to wejście do mieszkania właściciela budynku. Musiał być to prawdopodobnie zamożny kupiec. Z lewej strony od tych drzwi, na samym dole, takie małe czarne coś, zaniesione śniegiem — ściek. Mniej-więcej w tym miejscu ściekało różne gówno na uliczkę pod sam nos stolarza.

Kolejna ciekawostka — wielkość drzwi. Czarne drzwi po prawej stronie — w miarę współczesne. Proszę porównać sobie z wysokością zamurowanego wejścia po lewej.

W XXI wieku mieszkania na Gamla stanie są bardzo drogie. Jeżeli podejść do tej kwestii snobistycznie, to osoba mieszkająca tu jest KIMŚ. Chociaż jeszcze 60 lat temu, od środka XIX po środek XX ww. Gamla stan — to slumsy, gdzie mieszkają najbiedniejsi warstwy społeczne: marynarze, prostytutki, drobni handlarze itd. W owym czasie brak tu żadnej infrastruktury, brud i smród, ciemne i niebezpieczne zaułki, przestępstwa.

Sytuacja z czasem się zmieniła. Kolejną ciekawostką z tym związaną jest «Mieszkanie wewnątrz murów czy na zewnątrz». Gdyż wyspę można podzielić na część leżącą na zewnątrz murów oraz wewnątrz murów. Mając na myśli już nie istniejące starodawne mury, o których pisałem na początku. Otaczały one nie całość, lecz tylko sam środek wyspy. Poniższe zdjęcie jest zrobione na pograniczu: budynki po lewej są poza murami, po prawej — wewnątrz.

Zawszę się zastanawiałem, dlaczego przed samym dworcem królewskim jest taki wiele miejsca? Okazało się, że w średniowieczu droga ta nie była nawet brukowana. Chodziło bowiem o względy militarne. Ulica przed pałacem musiała być zawsze wolna dla ewentualnych manewrów obrony.

Z drugiej strony pałacu jest piękny kanał. Jest on jednak sztuczny. I jak okazało się, wyryli go rosyjscy jeńcy wojenni na początku XVIII wieku.

Sztokholm — to piękne miasto.

Skomentuj fotoreportaż

Imię
Komentarz
  Kontrola człowieczeństwa
Ile wyniesie: trzy plus jeden? (wpisz liczbę)
 
 
9 AC | 2010-03-29 15:14
@ela
Faktycznie, jest rysunek Banku na banknocie z nominałem w 500 koron (około 50€ teraz). Chociaż widuje go dosyć często — nie zwróciłem na to uwagi. Dodałem powiększone zdjęcie banknotu do opisu. Dzięki za info
8 ela | 2010-03-26 18:39
rysunek Banku Narodowego Szwecji jest umieszczony na banknocie. zobacz co to za nominał?
7 mirelka | 2010-03-19 11:48
uwielbiam uroki GAMLA STAN LUBIE chodzic tam sie wyciszam pieknie ujete to miejsce latem tam jest ladniej mam inne tez fotki z tego miejsca czesto je ogladam tez dostrzeglam troszke sz czegolow ty ująles tego wiecej super!Pozdrawiam
6 WALDI | 2010-03-13 09:22
coś pięknego będąc tam dopiero jakoś zacząłem porównywać stare miasto w Warszawie i w innych krajach BERLIN ANTWERPIA BRUKSELA OSLO VENLO polskich miast nie będę wymieniał
5 shakal88 | 2010-03-11 19:05
Wszystko spoko, ale wydaje mi się, że do latarni nie jest przyczepione «logo» stolarza ale symbole wolnomularskie.
4 Żanna | 2010-03-09 13:04
Musi być kontynuacja!!! Podejrzewam dużo jeszcze tajemnic się kryje w tych magicznych budynkach:)
3 Zos2 | 2010-03-09 13:03
Okazuje się że też trzeba umieć widzieć... chociaż każdy człowiek ma oczy, ale nie każdy właśnie potrafi:)gratuluję!!!
2 Kajetan | 2010-03-09 11:27
Normalnie super. Bylem tam setki razy a nie zauwazylem nawet 5% rzeczy o ktorych piszesz.
1 Marta | 2010-03-07 17:45
Czaderskie klimaty!!