sponsorzy podróży, więcej o sponsorach

Fotoreportaże z podróży

wróć do listy fotoreportaży

Supraśl, Krynki, Kruszyniany, Szlak tatarski

31.05.2009, Podlasie

Ten wyjazd ostatecznie utwierdził mnie w przekonaniu, iż w województwie podlaskim jest całe mnóstwo pięknych, wspaniałych, cudownych i niepowtarzalnych miejsc. Tylko zupełnie nie umiemy zadbać o nie, odpowiednio się zareklamować, pokazać te skarby oraz zaprosić do nas gości.

Supraśl

Cóż, zacznę od razu z grubej rury.

Pięknym przykładem bezmyślności i głupoty urzędniczej jest strona internetowa Urzędu Miasta Supraśl. Przed wyjazdem, oczywiście, sprawdzałem w internecie, co ciekawego mogę zobaczyć w Supraślu. «Ten niezwykły zakątek Podlasia to kraina o barwnej tradycji, ciekawej kulturze i osobliwej przyrodzie...» No i tak dalej. Wszystko co urzędnicy mogą powiedzieć o swoim mieście wpasowało im się do trzech małych akapitów. Już nie ważne, że to wszystko zostało zerżnięte z Wikipedii. Dodam tylko, że o samym monastyrze z cerkwią można napisać książkę. Ale, zostawmy tych nieszczęsnych urzędników. Czas na podróż do Supraśla!

Główna ulica.

Cerkiew oraz monastyr, o których wspominałem na początku.

Niezwykłe i cudne historie towarzyszyli im od czasów powstania. Zaczeło się to wszystko jeszcze w roku 1498. Kiedy to Aleksander Chodkiewicz — ówczesny Marszałek Wielkiego Księstwa Litewskeigo — sprowadził do Gródka braci zakonnych. Owi bracia zakonni po dwóch latach spędzonych w Gródku poprosili swego Pana o pozwolenie przeniesienia się w miejsce bardziej ciche i ustronne, dlatego żeby mogli spokojnie się modlić. Zezwolenie bracia otrzymali i po kilkudniowych modłach puścili rzeką Supraślanką drewniany krzyż. Z myślą, że założą klasztor i świątynię w miejscu gdzie ten krzyż się zatrzyma. No i proszę bardzo! Dzięki nim, mamy teraz piękną cerkiew właśnie w tym miejscu.

Cierkiew przetrwała wszystkie wojne oraz zabory, oprócz II Wojny Światowej. Hitlerowcy wysadzili ją w powietrze. Więc, to co teraz oglądamy na zdjęciu nie jest oryginałem, lecz bardzo dobrą kopią. Dlaczego to zrobili? Wersje są dwie. Pierwsza: że mieli w niej magazyn broni i wycofując się przed wojskami radzieckimi nie nadążali wywieźć tą broń, więc postanowili wszystko puścić z dymem. Oraz wersja druga, że cerkiew stoi na wzniesieniu i stanowi bardzo dobry punkt obserwacyjny, co było zbyt niebiezpieczne. Ciekawostka — w niektórych miejscach ściany budynku mają nawet około 3m grubości! I żeby wysadzić ją w powietrze użyli aż trzy ciężarówki materiałów wybuchowych.

Jednym słowem — warto to zobaczyć własnymi oczami. Szczególnie wtedy, kiedy biją dzwony. Miałem właśnie szczęście i słyszałem te dzwony. Niesamowite! Wrażenie można porównać do tego jak chłód i ciepło jednocześnie otacza twoje ciało. Zdaje sobie sprawę, że to trochę dziwne, a jednak...

Ciekawa jest metoda sterowania dzwonami. Na dole w bocznych dzwiach cerkwi stoi facet z podniesioną ręką, którą od czasu od czasu energicznie opuszcza. To jest właśnie sygnał dla drugiego mężczyzny na górze, że ma teraz uruchomić maszynę :-)

Na terenie kompleksu wszystko jest białe.

Muzeum ikon. To jest ikona Świętego Mikołaja, która dla mnie nabiera szczególnego znaczenia (patrz Pocztę Świętego Mikołaja).

Ciekawostka — ikony się pisze. Nie maluje się, nie rysuje się, nie coś tam, tylko — pisze się. Chodzi o to, że dosłownie każdy element każdej ikony ma swoje znaczenie i swoje miejsce. Ikonę, więć, «czyta się». Kolor szat, układ rąk, kolor tła, osoby po lewej i po prawej stronie, skróty, aureole — to wszystko coś symbolizuje. Przykładowo, Jezus ma zazwyczaj szaty niebieskie na zewnątrz i czerwnone węwnątrz. To oznacza jego boskość z jednej strony (kolor niebieski) i fakt, iż przybrał on również postać człowieka (kolor czerwony).

Pałac Buchholtzów — rodziny supraskich fabrykantów.

Rzeka Supraślanka.

Krynki. Szlak tatarski

Droga przez puszczę Knyszyńską z Supraśla do Krynek.

Z czego są znane Krynki? Z tego, że mają wyjątkowy układ przestrzenny, pochodzący z XVIII wieku. Centralny plac jest w kształcie sześciobocznego rynku z dwunastoma ulicami promieniście z niego wybiegającymi. Dumnie zaznaczam, że projektantem tego układu był Antoni Tyzenhauz — podskarbi litewski — który mieszkał w moim rodzinnym mieście Postawy na Białorusi. Do tej pory zachował się w Postawach jego pałac. Wracając do Krynek, jest to jedyny taki rynek w Polsce i drugi w Europie.

Z tego, że tam jest synagoga.

Oraz kościół.

Oraz dzwonnica z 1882 roku.

Oraz fundamenty synagogi, wybudowanej w XIX wieku na miejscu starej. Tą nowszą synagogę zburzyli najpierw hitlerowcy, a w 1971 sprawę dokończyli komuniści. Krynki tworzą część szlaku tatarskiego, ale jak widać historia tatarów z tej miejscowości została skutecznie wytarta.

Generalnie szlak tatarski można określić tym zdjęciem. Z pewnym wyjątkiem — Kruszyniany. Ale o tym trochę później.

Z drugiej strony puszcza Knyszyńska jest boska.

Jak można nie zakochać się w te wioski?..

W spokój płynący z każdego kamienia, drzewa, drogi...

W stuletnie kapliczki...

W okna, robionę z miłością...

W studnie z czystą wodą...

W samotną delikatną brzozę...

W oryginalne konstrukcje krzyży...

Pod obroną Matki Boskiej.

A co powiecie na takiego sąsiada?

A na taki widok z własnego okna?

Górka

PGR zostawił po sobie cuda komunistycznej architektury.

Dziwne, że ocałal drewniany dwór z XIX wieku.

Jeszcze widać ślady byłej sławy miejscowego Pana.

Kruszyniany

Tatarski meczet z końca XVIII. Co ciekawe — jest łudząco podobny do jakiegoś wiejskiego kościółka. Fakt: był budowany przez tatarów, którzy już byli urodzeni w Polsce i w życiu na oczy nie widzieli żadnego «prawdziwego» meczetu.

Tatarzy mieszkają tu już od XVII wieku, od czasów Jana III Sobieskiego.

Środek meczetu. W miejscu gdzie są ładniejsze dywany siedzą starsi szanowani mężczyzni. Obok kolumn «na parterze» — młodsi. Na «1 piętrze» — młodzież. Dziewczyny i kobiety — oddzielnie, za szybą, zawieszoną firanką.

Szkoda, że dbamy o swoją historię i korzenie właśnie w ten sposób. Bez przeszłości co nas czeka w przyszłości?

Skomentuj fotoreportaż

Imię
Komentarz
  Kontrola człowieczeństwa
Ile wyniesie: dwa plus dwa? (wpisz liczbę)
 
 
5 poznaniak | 2014-07-25 14:53
Czuję to, choć to jakby inna Polska. Zaduma, spokój, marzenia, błogostan... Kiedyś napewno przyjadę!
4 AC | 2013-11-24 21:48
@agness
Dzięki za uwagi, poprawiłem wszystko.
3 agness | 2013-11-24 03:52
Fotoreportaż fajny,ale zwracam uwagę na kilka bardzo poważnych błędów: "ikony się pisze"(nie "piszę«);architektury (nie «architektóry») i stuletni(nie "stóletni")-bo-cytat:"Szkoda, że dbamy o swoją historię i korzenie
właśnie w ten sposób«.
Historia i korzenie,to również
-język.A pasjonatom pisania ikon polecam
słynny film A.Tarkowskiego «Rublow».
2 Barbara | 2010-08-10 09:38
Wiesz, ale w języku rosyjskim portrety, akty i pejzaże też się pisze. Zwrot jest przejety z języka rosyjskiego. ja będę nadal malować, nawet ikony.
1 IRENA | 2009-08-22 23:25
Przepraszam, za tamten komentarz oSUPRAŚLU, tu SUPRAŚL I cała reszta zdięć jest piękna!!!!