sponsorzy podróży, więcej o sponsorach

Fotoreportaże z podróży

wróć do listy fotoreportaży

Narew. Kraina otwartych okiennic

30.05.2009, Podlasie
Podziękowanie Wyjazd odbył się dzięki sponsorowi Lech Garmażerii Staropolskiej — producentowi wyśmienitych kresowych wyrobów garmażeryjnych i wędliniarskich.

Narew

Co wiedziałem przed tym o tej miejscowości? — tylko tyle, że jest to siedziba firmy Pronar i, że tam jest dużo prawosławnych. Czas na uzupełnienie mojej wiedzy :-) Przyznam, że droga ku temu nie była łatwa.

Później się zrobiło zdecydowanie przyjemniej.

Przyjemna wieś. Widać, że ma za sobą sporo przeżyć, sporo zmian władz. Pierwsze wzmianki o osadzie w tym miejscu pojawiają się w roku 1282.

Kościół z 1755 roku.

Jest piękna legenda o powstaniu cerkwi w Narwi. W pierwszej połowie XVI wieku przeprawiał się przez rzekę Narew kniaź Iwan Wiśniowiecki. Zauważył w szałasie przewoźnika zapaloną łampkę przed ikoną św. Antoniego Pieczerskiego. Zaproponował umieszczenie tej ikony w kaplicy oraz ofiarował na jej budowę ileś tam pieniędzy. Zastrzegł jednak, że drugą część tej kwoty, potrzebnej do ukończenia świątyni odda w drodze powrotnej. Wracając, jednak, zastał zręby nie małej kapliczki lecz porządnej świątyni. Obietnicę swoją dotrzymał — pokrył wszelkie koszty związane z ukończeniem cerkwi.

Niestety, do naszych czasów ta cierkiew nie dotrwała. Wybudowano w tym miejscu inną.

Cerkiew z XIX wieku.

Oraz komis wielobranżowy, prawdopodobnie z końca XX wieku.

Kraina otwartych okiennic

Szlak ten składa się z trzech sąsiadujących wsi: Soce, Trześcianka oraz Puchły. Od tysięcy innych wsi odrużnia je dekoracyjne zdobienie okien, elewacji, szczytów oraz narożników. W polskiej kulturze jest to raczej rzadko spotykane i tradycją swoja nawiązuje do rosyjskiego budownictwa ludowego.

W ogóle kultura w tym miejscu jest bardzo ciekawa. Określił bym ją jako mieszankę polsko-białorusko-rosyjsko-ukraińską. «Gawaryć po-naszemu» — oznacza właśnie rozmowę w mieszance tych języków. W moim rozumieniu jest ona przepiękna. Bardzo płynna, miękka z cudnym, ale trudnym do przekazania urokiem. Ów koktail kulturowy widać tu na każdym kroku: w cerkwi lub kościele, w rozmowie z ludźmi (którzy, swoją drogą, niezwykłe przyjaźnie nastawieni do obcych), na cmentarzu, w architekturze, nawet bociany w tym miejscu wydają się być inne :-)

Soce

Dodam też, że do Krainy otwartych okiennic powinno się dopisać «i krzyży».

Krzyże są wszechobecne. Biała firanka zdradza, że o nie tu się dba.

Ciekawostka — napisy na wszystkich spotkanych krzyżach w Krainie otwartych okiennic są zrobione właśnie «po-naszemu» i cyrylicą.

Nagle sytuacja z krzyżami została wyjaśniona.

Istnieje legenda, która mówi, że pod koniec XIX wieku wioskę i okolice nawiedziła epidemia. Martwych nawet nie nadążali chować na cmentarzu — zakopywano ich wówczas w lesie. Wtedy jeden z mieszkańców Soc usłyszał we śnie głos, który nakazał wszystkim żyjącym mężczyznom w ciągu jednej doby wyrobić i postawić w każdym z czterech krańców wsi kamienny krzyż. Kobiety zaś, w tym samym czasie, miały uprządź nić i połączyć te krzyże razem. Polecenie zostało wykonane i, podobnie, choroba od razu odstąpiła.

Życie płynie tu baaardzo powoli. Po to, właśnie, są ławeczki pod każdym domem. Nie ma nic przyjemniejszego na świecie niż posiedzieć i pogawędzić sobie z sąsiadką w ciepłych promieniach wieczornego słońca.

No i nareszcie, długo zapowiadane okiennice :-)

Nie, jednak jeszcze raz zboczę z tematu. Nie rozumiem tych sporów wokól projektu nowego loga Białegostoku. Wystarczy, przecież, tylko wysłać «projektantów» na tydzień do Krainy otwartych okiennic i problem będzie z głowy. Ciekaw jestem, czy chociaż ktokolwiek z Eskadry — firma-projektant unikalnego gejowskiego loga — wyjechał raz w życiu dalej za Białystok? Jestem szczerze przekonany, że pomysłów na logo Białegostoku należy szukać poza miastem, właśnie w takich wsiach.

Pożary tu się nie zdarzają.

Bo woda i tak zawsze jest pod ręką.

Piękna kapliczka.

Trześcianka

Oryginalne rozplanowanie z XVI wieku. Ciekawostką tu jest położenie domów względem drogi węższym bokiem. Wynika to z agrarnej reformy Wielkiego Księstwa Litewskiego, przeprowadzonej w XVI wieku. Działki w owym czasie zostały podzielone na bardzo wąskie, ale długie pasy, nawet do 0,5~1 km. Dlatego też część domostw nie ma okien w ścianie, która wychodzi na drogę.

Cerkiew z XIX wieku.

Puchły

To był ostatni punkt mojej wycieczki i nie spodziewałem się, właściwie, nic ciekawego. Wioska jak wioska. Przytulna, ciepła, otoczona lasami.

Jednak czekał tu na mnie bardzo ładny prezent w postaci wspaniałe wyglądającej cerkwi.

A teraz, coś, czego jeszcze nie było... Legenda o powstaniu cerkwi w tym miejscu :-)

Na wzgórzu na którym stoi cerkiew rosła wielka lipa (teraz też rośnie, ale nie wiem, czy to ta sama). Pod nią w szałasie mieszkał stary człowiek, który miał chore nogi. Pewnego dnia, mogląc się, zobaczył na wierzchołku drzewa obraz Matki Bożej. Niedługo potem wyzdrowiał. Pierwszą cierkiew zbudowano na tym wzgórzu w 1756 roku. Niestety, jak to bywa w życiu, ze 2 razy spłoneła doszczętnie. Obecna wersja została wybudowana w latach 1913–1918.

Potężna lipa obok cerkwi.

No i na zakończenie dwa zdjęcia przyrodnicze.

Skomentuj fotoreportaż

Imię
Komentarz
  Kontrola człowieczeństwa
Ile wyniesie: jeden plus cztery? (wpisz liczbę)
 
 
7 jola | 2014-04-09 14:28
Fajny jest. skorzystam z niego na zajęciach edukacji regionalnej. Pozdrawiam
6 slawomir | 2013-01-02 19:01
Proponuję wybrać się trochę dalej do wsi Ciełuszki i Kaniuki. Warto !!!
5 Basia | 2012-03-13 09:14
Musze tam pojechać i zobaczyć na wlasne oczy te cudowne krajobraz, wioski i wioseczki. W wakacje z mężem wyruszymy na rowerach do tej malowniczej krainy
dziękuję za pomysł na wakacje
i pozdrawiam
4 @@@ | 2011-08-16 14:32
poprawka literówek:
1 w Socach koło kapliczki.
Poza tym wszystkie te tablice są po polsku i angielsku, a ponadto 2 z nich dzięki projektowi «Drzewo i sacrum» po białorusku
drzewoisacrum.eu/pl/trasa/puchly/informacje
drzewoisacrum.eu/pl/trasa/trzescianka/informacje
3 @@@ | 2011-08-16 14:23
Na zachętę kilka zdjęć z Soc julitajaroszuk.com/ela/koo/ i nie tylko: picasaweb.google.com/e.iwaniuk/Podlasie
W każdej z wsi Krainy Otwartych Okiennic są tablice informacyjne: 2 w Trześciance: na początku wsi, a zaczyna się ona od strony Narwi oraz przy cerkwi;
2 w Puchłach koło cerkwi;
1 w Socach koło tabliczki (trzeba przymknąć oko na zamianę daty świąt). Warto je poczytać.
«Tradycja (...) to jest ludu śpiewanie, to jest ojców mowa, to jest nasza historia, której się nie zmieni.» /Miś/
2 @@@ | 2011-08-16 13:57
PROPOZYCJA JEDNODNIOWEJ WYCIECZKI DO KRAINY OTWARTYCH OKIENNIC
naszregion.narew.gmina.pl/kraina_otwartych_okiennic.htm
Można zaadaptować do swoich potrzeb. Życzę znalezienia spokoju we wsiach należących do Krainy Otwartych Okiennic :)
1 ilona | 2011-07-31 15:32
jestem pod wrażeniem Twojej foto galerii!!nastroiłeś mnie bardzo pozytywnie w ten zimny i deszczowy dzień.Zamierzam wybrać się w sierpniu w te strony, w zeszłym tygodniu wróciłam z urlopu z mazur(Mikołajki) zachłysnęłam się naturą i spokojem i chcę więcej:).Pozdrawiam serdecznie.