sponsorzy podróży, więcej o sponsorach

Fotoreportaże z podróży

wróć do listy fotoreportaży

Finlandia. Mariehamn

14–15.02.2010, Zagranica

Okazało się, że jest możliwość za darmo popłynąć promem do Finlandii na wyspy Åland. Dokładniej mówiąc — do stolicy Mariehamn. Jest to autonomiczny okręg, należący do Finlandii, w którym językiem państwowym jest język szwedzki. Ów archipelag składa się z około 6500 wysp! (Nawet wyobrazić to sobie ciężko.) Mieszka na nich 26000 osób. Ciekawostką jest to, że wszystkie wyspy oprócz jednej są własnością prywatną. Jednak nie potrzeba żadnych zezwoleń na podróże po nich.

Statek wypływa ze Stokholmu o 18:00, w lutym jest to już ciemna noc, więc, i zdjęcie odpowiednie :)

Skoro płynę za darmo zareklamuję również i nazwę statku — Cinderella.

A teraz od razu przeskakuję do 6:45 następnego dnia, kiedy wyszedłem na brzeg w Mariehamn. Powiem trochę wyskakując do przodu: spokojne, ciche, malownicze, przytulne miejsce.

Miasto zostało założone przez rosyjskiego cara Aleksandra II w roku 1861 (wtedy cała obecna Finlandia należała do Rosyjskiego Imperium). Nazwa też nie jest przypadkowa. Jest to trochę zmienione imię Maria, bo właśnie tak nazywała się jego żona.

Teraz w Mariehamn mieszka 11000 osób. I jest to raczej cicha spokojna jeżeli nie powiedzieć «wiejska» miejscowość.

Od samego powstania mocno było związane z morzem, bazowało tu bowiem kilka stoczni. Oczywiście rozwijały się również spokrewnione biznesy. Tu nawet słupy o tym mówią. W innych miejscowościach, do porównania, odległość do innych znanych miast zawsze jest podawana w kilometrach. Tu natomiast, w morskich milach.

Jest jednak przytulne, ze swoim urokiem i prawie puste. To główna aleja Mariehamn.

Rzuciło się w oczy, że wiele jest domków zbudowanych w stylu jak ten na zdjęciu. Nie jestem architektem, ale coś mi to przypomina rosyjskie wpływy.

Kilka widoków.

Ciekawy znak, stałem przed nim chwilę, myśląc o rowerach w Åland.

Słupy do cumowania łódek w porannej mgle wyglądają naprawdę nieźle.

A to za razem i symbol miasta, i muzeum, i duma narodowa. Skromnie śpi za drzewami.

Następnie znów statek i powrót do Stockholmu. Zaciekawiło to, że 60% pasażerów mają więcej niż 60 lat! Niektórzy już nawet nie poruszają się o własnych siłach: na wózkach, kulach, lub za pomocą innych, ale i tak ciągną się w podróż. Mówię tu o tym w sensie pozytywnym. I patrząc na tych ludzi, myślałem o mamie, ojcu, innych znajomych. Jakie zupełnie inne mają życie, będąc w tym samym wieku.

Przez całą podróż pół statku miało problemy z kiblem w kajucie. Szybkie rozwiązanie problemu z odprowadzeniem ścieków wygląda jak na zdjęciu.

Dodam jeszcze, że dzięki tej podróży dowiedziałem się o dobrym poczuciu humoru szwedzkich stoczniowców? Pomalować dźwig w żyrafę — mega pomysł.

Kolejną nowością była informacją o tym w jaki sposób władze Stockholmu pozbawiają się śniegu. Rozwiązanie okazało się proste aż do bólu.

A teraz — najpiękniejsze widoki z całego rejsu do Finlandii. Dla zachowania prawdy powiem jednak, że w większości na zdjęciach poniżej jest Szwecja.

Czy lód na morzu może wyglądać podobnie do piasku w pustyni — teraz wiem że tak.

5 zdjęć poniżej zrobiłem specjalnie dla moich przyjaciół, którzy wybierają się wiosną na ryby do Skandynawii w pierwszy raz. Mówiłem im o małych wysepkach i rybackich domkach na nich. A teraz — niech każdy rybak w Polsce zaczyna śnić i marzyć o tym, żeby przyjechać tu na tydzień na podobną wysepkę :)

Nie wiem, czy te domki są rybackie/wakacyjne/hotelowe, czy ktoś w nich mieszka na stałe. Wiem jednak, że musi to być niesamowite piękne i cudne uczucie.

No i na zakończenie 2 zdjęcia ze Stockholmu.

Skomentuj fotoreportaż

Imię
Komentarz
  Kontrola człowieczeństwa
Ile wyniesie: jeden plus jeden? (wpisz liczbę)
 
 
8 ABC | 2013-09-24 14:02
Jeśli chodzi o ludność Wysp Alandzkich to są to Szwedzi, ze szwedzkimi imionami i nazwiskami, a po fińsku umie mówić tam jedynie 3% ludności. To nie jest Finlandia tak naprawdę
7 Asia | 2010-02-26 18:14
Pięknie Sasza:) Urzekająca kombinacja wpływów rosyjskich i szwedzkich.
6 Marta | 2010-02-18 13:35
Rewelacyjny reportaz. Saszka, moj plan urlopowy mowi, ze w 2012 do Szwecji jade:))
5 Kajetan | 2010-02-17 00:45
Z tym sniegiem to nie do konca tak jest. Snieg jest uwazany za odpady i nie mozna go wrzucac do wody. W tym roku spadlo jednak tyle sniegu, ze na wysypiskach braklo miejsca i miasto dalo pozwolenie na wrzucenie do wody jakiejs konkretnej ilosci sniegu (nie pamietam teraz ile).
4 Олег | 2010-02-16 12:44
да зебры прикололи
3 AC | 2010-02-15 23:19
W Szwecji chyba nie używają soli na drogach. Ja widziałem drobno zmielony granit. W sumie też zadałem sobie pytanie o brudnym śniegu, odpowiedziałem w ten sposób, że tak czy owak ten śnieg «spłynie» wiosną do morza. Więc, wszystko co w nim jest ostatecznie w nim wyląduje. Zapytam jeszcze znajomych w pracy, może oni będą coś wiedzieć?
@DrAg
Dzięki za najpiękniejsze zdjęcia :) Sam osobiście zaliczam do tego grona również Ełk oraz Sejny z Puńskiem.
2 DrAg | 2010-02-15 22:08
Najpiekniejsze zdjęcia jakie widziałam na tym blogu. Co do zrzucania śniegu do zbiorników wodnych- reczywiście w Warszawie na przykład jest zakaz z uwagi na używanie soli do oczyszczania dróg, jak jest w Szwecji nie wiem...
1 cisek | 2010-02-15 21:43
z tym sniegiem to nie wiem czy to do konca dobry pomysl — przeciez jest on zanieczyszczony «odchodami» miasta (paliwo, sol itp)...
Oczywiscie moge sie mylic i moze to nie wplywac na zanieczyszczenie baltyku, ale...
ps
prosze mi tu nie «wyjezdzac», ze my to nie lepsi i sikamy do morza latem:P