sponsorzy podróży, więcej o sponsorach

Fotoreportaże z podróży

wróć do listy fotoreportaży

Finlandia. Helsinki

25–26.01.2011, Zagranica

— Björn, czy byłeś może w Helsinkach?

— Tak.

— Co polecisz do zwiedzania?

— Polecam zostać w Sztokholmie.

Dokładnie taką rozmowę — słowo w słowo — odbyłem ze znajomym Szwedem przed odpłynięciem promem do Helsinek. Nie było to zbyt motywujące, ale cóż tam, tak czy owak byłem ciekaw Finlandii.

Morze w postaci wczorajszego kisielu.

Powitanie w Helsinkach wyglądało jak wejście do wielkiej zamrażarki: z -2°C w Sztokholmie do -15°C tu.

Ok, czym może ponieść spragnionego turystę stolica Finlandii?

Skoszone rogi domów, dokładnie jak w Szwecji.

Starymi budynkami wciśniętymi w centrum nowoczesności.

Dwoma oficjalnymi językami: szwedzkim i fińskim. W historycznych miejscach dodają również starorosyjski.

Niesamowitą ilością śniegu.

Idę sobie, idę. Nagle uświadamiam, że coś jest nie tak, jakoś czuje się nieswojo. Zaczynam się oglądać oraz dostrzegam, iż droga jest całkowicie pozbawiona śniegu, którego naokoło jest pod dostatkiem. Podgrzewana jezdnia?

Światła tramwajowe na nieosiągalnej wysokości.

Ogólnie historia Finlandii jest mocno poszarpana. Nawet bardziej niż u Polski. Gdyż od średniowiecza aż do 1917 nie mieli własnego państwa. Większość czasu należeli do Szwecji, a w latach 1809—1917 do Imperium Rosyjskiego. Dlatego da się tam poczuć wpływy obu krajów. Architektura w większości przypomina Rosję, a w szczególności Sankt-Petersburg.

W centrum miasta znajduje się pomnik poświęcony Aleksandrowi II, carowi Imperium Rosyjskiego. W tle widnieje katedra, oryginalnie prawosławna.

Najstarszy budynek w Helsinkach. XVIII wiek.

Najładniejszym a zarazem najciekawszym artefaktem architektonicznym jest jednak cerkiew z 1868 roku. Jest największą świątynią prawosławną w Północnej i Zachodniej Europie.

Cóż mogę dodać? — piękna rzecz.

Poza tym, w samym mieście faktycznie nic specjalnego do oglądania nie ma.

Informacyjność tablic na przystanku daleka od ideału (porównaj do Berlina, na przykład).

Tajemnicza trumna na znaku. Bez przygotowania da się zrozumieć jedynie, że jest powiązana z parkowaniem.

Super-pomysł do ustawiania szczotek przed wejściem do klatki schodowej.

Ciekawy szczegół. Jeżeli dom ma kilka klatek schodowych, każda z nich będzie miała przypisaną literę: A, B, C... Bardzo często klatki są oznaczane w sposób pokazany na zdjęciu — podświetlany sześcian z numerem domu oraz literą.

W muzeum miasta szczegółowo przyjrzałem się kiblowi przenośnemu z przed 100 lat (z prawej strony, z drewnianą obudową). Oraz kiblowi fajansowemu, pięknie zdobionemu, też z tamtego okresu. Wydaje mi się, że współczesnym właśnie brakuje charakteru, którym się szczycą starsze modele.

Okazało się, iż Finowie w sklepie spożywczym grają w pasjansa czy pokera (?!) na specjalnie ustawionym automacie.

W tym samym sklepie wygodniackie krzesełka dziecięce pożyczone z samochodu.

W tym samym sklepie super pomysł na organizację tablicy ogłoszeń drobnych: bierzesz karteczkę (w dolnym rzędzie z prawej), wypełniasz i wstawiasz do kieszonki.

Dla zachowania sprawiedliwości historyczno-turystycznej należy powiedzieć jeszcze kilka słów. Helsinki jako miasto zostało założone w 1550 roku przez szwedzkiego króla Gustawa Wazę. Tak jak mówiłem, ma mocne wpływy rosyjsko-szwedzkie (dawno już nie spotkałem tylu rosyjskojęzycznych na ulicach). Z najciekawszych rzeczy do obejrzenia w jeden dzień: centrum miasta oraz obydwie carskie cerkwie. Jeszcze jeden dzień warto przeznaczyć na twierdzę Suomenlinna (z 1748 roku); jednak jest ona ulokowana na wyspie w kilku kilometrach od miasta. Niestety nie miałem na to czasu.

W Helsinkach znajduje się największa izba wytrzeźwień w Europie. Oraz jest raj dla rowerzystów, jest tam bowiem ponad 1000 km dróg rowerowych.

Najwyższy czas wracać na statek.

Na którym można było obejrzeć proces produkcji «prawdziwego» kubańskiego cygaro.

Niestety, żaden z «producentów» nie rozmawiał ani po angielsku, ani po polsku, ani po niemiecku, ani po rosyjsku, ani nawet po szwedzku. Zrozumiałem jedynie, że do środka się wkłada delikatniejsze liście. Nie za dużo informacji :(

Skomentuj fotoreportaż

Imię
Komentarz
  Kontrola człowieczeństwa
Ile wyniesie: cztery plus dwa? (wpisz liczbę)
 
 
5 anna | 2015-02-12 17:38
automat do ustawianai szczotek na wyżej umieszczonej fotografii to czyścik do obuwia ze śniegu :-) poza tym reportaż fantastyczny. gratuluje autorowi.
4 ABC | 2013-09-24 14:20
Język fiński jest językiem ugro-fińskim rodziny uralskiej i nie jest w najmniejszym stopniu spokrewniony z językami skandynawskimi (gdyby ktoś tak sądził). Fiński to krewny estońskiego oraz daleki krewny węgierskiego i ludów fińskich Rosji, a bardzo daleki mongolskiego i tureckiego. Już język polski czy język włoski są bliższe skandynawskim niż fiński.
Finowie przybyli do Europy ze środkowej Rosji, nie utworzyli nigdy swojego państwa (nawet w średniowieczu), zostali najpierw rządzeni przez Szwedów, a potem przez Rosjan i dopiero w 1917 powstała Finlandia. Rządzy szwedzkie spowodowały jednak duże naleciałości skandynawskie w kulturze, a także to, że sporo ludzi to Szwedzi i mieszanki ze Szwedami, szczególnie na wybrzeżach kraju, no i drugi język urzędowy szwedzki, ale większość Finów nie umie mówić po szwedzku by prowadzić rozmowę. Wpływy rosyjskie są zauważalne również w wielu aspektach.
3 AC | 2011-08-17 22:56
@Mateusz Adamus
Dzięki wielkie za namiary na ciekawe miejsca. Mam zamiar jeszcze co najmniej raz odwiedzić Helsinki, żeby zobaczyć ten piękny port na wyspie. Dołączę również do listy wspomniane przez Ciebie miejsca. Super!
2 Mateusz Adamus | 2011-08-17 22:40
Z ciekawostek — promy ktore przewoza pasazerow na Suomenlinne zostaly wyprodukowane w Polsce, w Gdynii.
A w Helsinkach warto jeszcze zobaczyc kosciol wykuty w skale — piekny widok szczegolnie w sloneczny dzien; oraz rzezbe z rur (nie pamietam nazwy) — jest w okolicach plazy, ciekawa rzecz.
Na jednej z wysp jest tez skansen, jesli kogos interesuja takie klimaty.
1 suomalainen | 2011-02-28 18:50
Piekne zdjecia, nawet bardzo piekne! :-)))