sponsorzy podróży, więcej o sponsorach

Fotoreportaże z podróży

wróć do listy fotoreportaży

Estonia. Tallin

24.11.2012, Zagranica

Tallin próbuję być europejskim miastem, jednak ślady wczorajszego komunizmu są wszechobecne i zbyt mocne. Tutaj właśnie spotkałem ekspedientkę w sklepie, która prawie że na mnie nakrzyczała, bo nie zdecydowałem się na sweter, który chciała mi sprzedać. Który de facto był tanią kopią norweskiego designu.

Ładna ulica, ładne domy, dość czysto nawet, ale… Reklama, która przytłacza piękno starych dzielnic; sąsiedztwo ładnej kostki brukowej z jej komunistycznym odpowiednikiem; brudne samochody; cudowne drzewa, ale brzydko odseparowane od chodnika. Zwróćmy uwagę na stojak rowerowy.

Kosze na śmiecie zawieszone wysoko na słupach, wąskie otwarcia, reklama na nich.

Kosz wraz z popielniczką.

Przystanek autobusowy nowoczesny, ale jakoś nie na miejscu, brakuje spójności z otoczeniem.

Rozkład jazdy mówi sam za siebie.

Budynek w którym każde okno jest inne. 6 znaków drogowych w tym samym miejscu, 2 z których są nie do zrozumienia, jeżeli nie znasz miasta.

W Tallinie są trolejbusy, co jest rzadkością w Europie. Po-radzieckie kioski na przystankach.

Podchodzimy do starówki. W sumie, to jest jedyny powód, dla którego warto przyjechać do miasta. Stara część jest raczej duża, dobrze zachowana, ale nie zbyt mocno pielęgnowana. Tak jak wspominałem średniowieczny budynek spokojnie sąsiaduję z równym asfaltem, chodnikiem dla pieszych (gdzie w XVI wieku ktoś budował chodniki?!) bądź nowoczesnymi plastikowymi oknami.

Ciekawe jest metoda oddzielenia chodnika od drogi. Zapytałem kilku miejscowych po co ten dodatkowy schodek, ale nie mieli o tym pojęcia.

W starym miasto w Tallinie można spotkać boskie, cudowne, niepowtarzalne, cholernie ładne stare drzwi. Uwielbiam właśnie takie elementy.

Doskonały przykład połączenia starego miasta z nowoczesną drzazgą.

Do Tallina warto przyjechać na jeden dzień. Obejrzeć sobie ten właśnie widok i wracać z powrotem.

Skomentuj fotoreportaż

Imię
Komentarz
  Kontrola człowieczeństwa
Ile wyniesie: jeden plus jeden? (wpisz liczbę)
 
 
5 Daniel | 2013-03-01 13:34
Czytajac twoje komentarze pod zdjeciami mam wrazenie, ze zawsze cos sie Tobie nie podoba a to Tallin udajacy europejskie miasto a to dworzec w Oslo taki zwykly... Przeciez Polska jest tak samo postokunistyczna, szara, betonowa jak reszta krajow ktore byly pod kuratela ZSRR. Ja pamietam jak przyjezdzalem na przelomie lat 89/90 to Polska przypominala Kirgistan z twojego reportazu. A jak w tym roku bylem w Poznaniu to az sobie nie wyobrazalem, ze moze byc tak szare i zaniedbane miasto. Zreszta wystarczy pojechac na gdanska Orunie zeby zobaczyc jak praktycznie nic sie nie zmienilo. Wydaje mi sie, ze niektore komentarze sa troche «nie namiejscu» tym bardziej jesli chodzi o fotki z takich panstw jak Norwegia czy Szwecja gdzie Polsce pod kazdym wzgledem daleko. Bez obrazy ale chyba najbardziej rzsmieszyl mnie komentarz o tym dworcu w Oslo, ze taki zwykly nic zbytniego, a jaki jest dworzec Cetralny w Warszawie? Pozdrawiam
4 Krister | 2013-01-25 18:10
Tallinn... jak kazde miasto ma rowniez swoje slabe punkty. Mieszkalem w tym miescie 4 lata i zawsze mnie ciagnelo na Starowke. W tym miejscu, zwlaszcza letnia pora gdy miasto oferuje sporo imprez jest naprawde super. I ludzie... i kolory wlasnie, i klimat murow... Jest extra.
3 Alex | 2013-01-20 17:37
moglo by byc wiencej fotok!
2 Grzesiek | 2013-01-16 19:49
Tallinn oferuje darmową komunikacje miejską dla mieszkańców miasta, na zdjęciu widać 2 polskie autobusy firmy Solaris.
Ja nawet tam nie jadąc a patrząc na suche dane — powierzchnia 159.2km2, 390.000 mieszkanców były kraj ZSRR wiem czego sia tam spodziewać a ty mam wrażenie narzekasz jakbyś spodziewał sie tam ujrzeć drugą Szwecje a oto przykłady — samochody nie bo brudne, stojak na rowery w tym przypadku należało by docenić że wogóle jest ale nie bo brzydki, przystanek ładny i nowoczesny też nie bo tam niepasuje, rozkład też jest ok.
1 Marta | 2013-01-14 14:34
Trochę smutno i szaro wygląda Tallin. A mi się on kojarzy jako plan zdjęciowy do Pana Kleksa. I już jest weselej!