sponsorzy podróży, więcej o sponsorach

Fotoreportaże z podróży

wróć do listy fotoreportaży

Ełk — Biała Piska I. Nowa Wieś Ełcka, Ełk, Straduny

21.06.2009, Podlasie

Ełk i okolice. Moje wrażenia w wielkim skrócie:

  • Kościoły z atrapami zegarów na wieżach.
  • Baaaaaaardzo wielki wpływ kultury niemieckiej: architektura, ulice, religia, dużo turystów z Niemiec.
  • Rażące sąsiedztwo bardzo ładnych, zadbanych i wyremontowanych miejsc obok 100% obojętności do historii i kultury.
  • Pięknie ulokowane miasto nad jeziorem z XIX-wiecznymi budynkami.

Oddzielnej uwagi zasługuje dział turystyka strony internetowej Urzędu Miasta Ełk. Mogę go opisać jednym zdaniem — głupi, bezmyślny, tragicznie zbudowany projekt urzędowy. Wyjaśniam dlaczego. W atrakcjach turystycznych pierwsze miejsce dumnie zajmuje Pływalnia Miejska MOSiR. Link «Hotele, Pensjonaty, Kwatery Agroturystyczne...» prowadzi do nikąt. Raptem 5 zdjęć w całym działe, zrobione komórką, w rozdzielczości 100x100 px! Dopiero w działe «Położenie Ełku» znalazłem Historię miasta. Nadal zero zdjęć, zero atrakcji turystycznych.

Już na podjazdach do Ełku wiedziałem gdzie zmierzam. Rzeka Ełk w Nowej Wsi Ełckiej 5 km od Ełku.

Ełk

Współczesny kościółek schowany wśród bloków. Muszę przyznać, że to raczej rzadkość — sympatyczny kościół, zbudowany w ostatnim 50-leciu. Ten jednak, jest pozytywnym wyjątkiem: przyciąga wzrok i pasuje do okolicy. Trochę zdziwił mnie witraż w postaci strzałki, skierowanej w górę, ale to szczegół.

Przechodnie przemieszczają się tu zygzakiem.

Niemcy, Holandia, Szwecja? — ależ nie, to jest Ełk!

Jeżeli wywalić satelity, anteny, plastikowe okna, znaki drogowe oraz wymienić asfalt na bruk — wylądujemy w bajce Hansa Christiana Andersena. Cudny dom. Kilka minut stałem w miejscu podziwiając każdy jego szczegół.

Okazało się, że jest tu bardzo dużo starych po-niemieckich domów. W większości były to wojskowe budynki.

Cholernie «nie-słowiański» dach.

Niezwykłe ładne budynki, z własnym charakterem. Większość jest niezagospodarowana, z tabliczkami «Na sprzedaż».

Jak do tej pory, Ełk — to największy muzeum pod otwartym niebem. Szkoda, że to wszystko się zmarnuje. Strzałki po lewej i prawej stronie drzwi wskazują na «schron OPL». Swoją drogą, drzwi bardzo ładnie ozdobione.

O muzeum pod otwartym niebem wspomniałem nie przypadkowo.

Nie mogłem uwierzyć, że w Ełku tak po prostu rdzewieją stare parowozy.

Wdzięczny materiał do eksperymentów odnaleźli w nich ograniczeni umysłowo pijacy.

Ale i tak poczułem się jak w westernie. Prowadzący parowóz — potężną ciężką i grzmiącą maszynę — musiał się czuć Bogiem i Królem drogi w jednym.

Wycięczka po muzeum, ciąg dalszy. Myślałem, że podobne werandy istnieją tylko na Białorusi w najgorszych dzielnicach.

Nie wspomniałem jeszcze, że Ełk stoi nad jeziorem Ełckim (nazwa mnie nie zaskoczyła), w które wpada rzeka Ełk, biegnąca przez Nową Wieś Ełcką.

Jednak woda dodaje dużo wdzięku miejscowości, w której się znajduje.

Wieża ciśnień z 1895 roku (na poprzednim zdjęciu to też ona). Okazało się, że jest to własność prywatna. Chyba. Zrobiłem zdjęcie, pomyślałem: «może bramka jest otwarta, to podejdę bliżej». Była otwarta, wszedłem, przeglądam się spokojnie. I tu nagle wpadam na tuzin dziadków i babci, siedzących za stołem z drugiej strony wieży. Szybko próbuje zrozumieć, gdzie to ja do licha trafiłem. I tu jeden z dziadków pyta mnie po niemiecku z kąd ja jestem i jak tu trafiłem? Widocznie, nie miałem zbyt inteligentnego wyrazu twarzy w tym momencie, gdyż prawie od razu zaczeli się ze mnie śmiać. Do tej pory zastanawiam się, co to było?

Katedra z 1893 roku. Te zegary na wieżach kościołów zaczynają mnie niepokoić — nie rozumiem po co tam są i dlaczego zawsze wskazują inny czas? Ten też jest atrapą.

W środku katedra jest przepiękna.

Straduny

Pojechałem tam, żeby zobaczyć kościół z 1736 roku. Było warto. Malowniczo ulokowany, potężny obronny kościół, oczywiście z zegarami na wieży, oczywiście atrapy i oczywiście, każdy z czterech zegarów wskazuje inny czas.

Bardzo niski sufit: musiałem się schylić przy wejściu. Szkoda, że nie miałem okazji posłuchać organów.

Była szkoła, budynek z XIX wieku, teraz jest tu hotel.

Obok hotelu — młyn. Sądząc po jego wielkości, móg zaopatrywać chyba połowę Polski.

Obok młynu — rzeka i inny hotel.

Przytulna wioska.

Droga Ełk — Orzysz

W pewnym momencie obok drogi jest brukowany zjazd w prawą stronę z drogowskazem na cmentarz niemiecki. Kilka hektarów, pięknie wykończonego i bardzo zadbanego miejsca pochowania niemieckich ofiar II wojny światowej.

Kontynuacja wycięczki Ełk — Biała Piska.

Skomentuj fotoreportaż

Imię
Komentarz
  Kontrola człowieczeństwa
Ile wyniesie: dwa plus trzy? (wpisz liczbę)
 
 
6 Warmiak | 2016-02-14 23:27
Sory, ale Ełk to na pewno nie Podlasie, co panu przyszło do głowy?
5 Marek | 2013-12-31 08:41
Fajnie, ale trochę autor nie zadbał o rzetelność w opisach, tj. np.:
1. przedstawiony kościół nie jest «katedrą» — katedra (pod wezwaniem Św. Wojciecha)co prawda gabarytowo dużo mniejsza (neogotycka) znajduje się przy ul. T. Kościuszki, a sfotografowany kościół jest po wezwaniem Najświętszego Serca Pana Jezusa przy ul Wojska Polskiego 2. wspomniana wieża ciśnień jest w dyspozycji mniejszości niemieckiej, i w wierzy tej znajduje się «muzeum kropli wody» i jest ogólnie dostępna — ale trzeba przyznać, że oznakowanie tego miejsca jest niewystarczające.
Ponadto, polecam w przyszłości zajechać do «centrum» wsi Nowa Wieś Ełcka, gdzie na rzece znajduje się stary budynek który obecnie jest elektrownią wodną, wcześniej był młynem, a jeszcze wcześniej wytwórnią papierów wartościowych.
Generalnie wrażania fajne, gratuluję pasji i pozdrawiam.
4 ja | 2012-12-02 20:25
koszary odchodzą w niepamięć. Budują koszmar z parkingami podziemnymi- oczywiście galeria handlowa. Na projekcie zachowany jest budynek pokoszarowy ale reszta zupełnie do niego nie pasuje. A tak lubiłam moje muzeum pod otwartym niebem, teraz zostanie zabudowane jakąś płaską konstrukcją ze stali i betonu a plac wyłożony nudnymi płytami.
3 staszek | 2010-08-09 15:37
ciekawy reportarz i bardzo fajne i ciekawe opisy do fotek najleprze to bylo z tymi dziadkami w wierzy cisnien tak sie sklada ze tam wlascicielem jest moj sasiad i to na pewno on zapytal po niemiecku
2 Romi | 2010-06-05 16:00
Ełk... Jest to, miasto powiedzmy bajkowe,taka już jego atmosfera. To prawda, że dużo się w nim marnuje np. koszary, które uwiecznione zostały na zdjęciach, zamek oraz pociągi/parowozy. Koszary i zamek krzyżacki miał zostać jakoś odnowione, ale jak widać po dłuższym czasie nie doszło to do skutku i prawdopodobnie nie dojdzie a wszystko się zrujnuje. Co do zegara... nie jest atrapą, on naprawdę działa.
1 jacek | 2009-08-25 10:44
Super! Brak słów! Dziękuję!