sponsorzy podróży, więcej o sponsorach

Fotoreportaże z podróży

wróć do listy fotoreportaży

Ełk. II Mazurskie Zawody Balonowe. Balony

14–16.08.2009, Polska
Podziękowanie Wyjazd odbył się dzięki sponsorowi Lech Garmażerii Staropolskiej — producentowi wyśmienitych kresowych wyrobów garmażeryjnych i wędliniarskich.

5:00 rano, okolice Ełku

Latające balony nad głową — po takiej imprezce spokojnie można uznać własne życie za udane. Musiałem więc zrobić krok ku temu.

Dla pomyślnego startu balony potrzebują określonych warunków atmosferycznych: kierunek oraz siła wiatru, brak deszczu, no i miejsce do nadmuchiwania balonu. O 5 rano w sobotę 15 sierpnia zaczęły się poszukiwania. Wiatr bada się w bardzo prosty sposób: wypuszcza się mały balonik i patrzy się na jego zachowanie. To wszystko. Co ciekawe, będąc na wielkim polu, wiatr w różnych jego miejscach jest za każdym razem inny.

Po trzecim wypuszczeniu małego baloniku udało się w końcu trafić na odpowiednie miejsce.

Na przygotowanie balonu grupa z 4 osób potrzebuje około 10 minut. Dość szybko jak na taką machinę.

Podczas nadmuchiwania trzeba trzymać balon skierowany w jedną stronę, inaczej płomień może podpalić tkaninę.

Myślałem wcześniej, iż balony nie mogą się dotykać. Obaliłem własny mit: dotykają się i nic im się nie dzieję.

Nareszcie start. Musiałem później pędzić tym swoim małym samochodzikiem za balonami. Nie doceniałem wcześniej jego możliwości: leśna droga, pole, nawet niewielkie krzaki padły u jego gumowych stóp. Mam nadzieję, że w Lechu tego nie przeczytają :)

Opisywać tu nie ma czego — tylko oglądać.

18:00, Ełk

Wieczorem było zdecydowanie więcej zainteresowanych startami balonowymi.

Same starty były również bardziej widowiskowe.

Później rozpoczął się koncert muzyki cygańskiej. Cyganie śpiewające Disko-polo po polsku — to dopiero widok.

Zainteresowanie koncertem było gigantyczne. Pod samą sceną — sami cyganie. Widać było dumę na ich twarzach. I wcale się nie dziwię, mają muzykę i taniec we krwi.

Nocny pokaz balonów. Bardzo ładne widowisko. Stoisz sobie w miejscu w ciemnościach, a tu nagle wielki strumień ognia wybija się do góry i oświetla cały balon z okolicą. Każdy, kto tego nie widział, niech teraz delikatnie wytrze łzy goryczy, spływające po policzku. Stracone możliwości nie powracają.

Następna część fotoreportażu o II Mazurskich Zawodach Balonowych w Ełku.

Skomentuj fotoreportaż

Imię
Komentarz
  Kontrola człowieczeństwa
Ile wyniesie: cztery plus dwa? (wpisz liczbę)
 
 
4 ełczanka | 2013-01-22 23:54
Cześć, bardzo ciekawy fotoreportaż tym bardziej że sama jestem mieszkaną Ełku. Polecam również festival Ogień/Woda który co roku odbywa się w wakacje. Naprawdę warto się wybrać i obejrzeć!!
3 dla ciekawych | 2012-02-17 09:45
Przed momentem byłem na stronie www.mazurskiezawodybalonowe.pl Bardzo ciekawe oświadczenie człowieka który organizuje te zawody. Ciekawe, czy w świetle tego co się dzieje wokół tych zawodów odbędą się następne- latem. Dla mnie to «śmierdzi» teraz na odległość. Polecam wszystkim, warto tam zajrzeć :)
2 Makar | 2011-07-24 12:48
Lepiej chyba brzmi ROMOWIE niz Cyganie...
1 Zanna | 2009-08-23 20:34
Brakuje tu mojego ulubionego zdjęcia!!!