wróć do listy notatek
| 7 | DrAg |
2010-05-26 22:20 @AC Nie martw się na zapas. Ja nie pamiętam dokładnie trasy a z Kanady trudno mi to odtworzyć, pamiętam tyle ze dookoła wyspy i na Faro. Do niektórych atrakcji trzeba jednak zjechać z trasy. |
| 6 | AC |
2010-05-26 11:42 @DrAg Ze mnie taki sam białostoczanin jak i z połowy całego Białegostoku :) Trochę zmartwiłaś mnie tym, że prawdopodobnie nie zdążymy zrobić całą trasę w tym czasie. Według moich wstępnych obliczeń powinno to być około 400 km. Ale cóż tam. Będzie więc powód, żeby tam wrócić później :) |
| 5 | DrAg |
2010-05-25 17:49 Popatrzyłam na twoja mapę... wydaje mi się mało realne, ze zrobicie tę trasę i zdjęcia i zwiedzanie... My jechaliśmy 9 dni po niemal 80-100 km każdego dnia a i tak nie udało nam się zobaczyć wszystkiego co zaplanowaliśmy, musieliśmy rezygnować, nie mówiąc o jakimś leniuchowaniu!Część grupy została jeszcze na tydzień i pojechali w poprzek wyspy-przywieźli wspaniałe fotki. |
| 4 | DrAg |
2010-05-25 17:43 Byłam na Gotlandii rowerem w 2003 roku. Wspomnienia wspaniałe! Gorąco, kąpiele w morzu, dobre rybki, wspaniałe rezerwaty przyrody, cisza i poszanowanie dla rowerzysty. Oczywiście małe kościoły, kręgi kamienne i cała ta magia. Oprócz tego byłam na górze elektrycznego wiatraka w elektrowni wiatrowej-polecam! Trasa nie jest trudna pamiętam ze na północy były ostre podjazdy a trasy poza głównymi trasami są szutrowe i trzeba mieć rower raczej górski albo liczyć się ze znacznie dłuższym czasem pokonywania trasy. Polecam porównać Visby w spokojny poranek niedzielny i w sobotnia noc ;-) Zgadzam się z mistykiem, ż trzeba stargetować swoje uderzenia do mediów. Poza tym jaki z ciebie białostocczanin? |
| 3 | AC |
2010-05-25 13:01 @mistyk Masz całkowitą rację. I chociaż mam w środku wielki strach, że jak to — jestem taki «mały», a one są tacy «wielcy». Trzeba próbować :) |
| 2 | mistyk |
2010-05-25 11:12 Moim zdaniem powinieneś uderzać do serwisów o większym zasięgu i czytalności niż poranny. Napisz przede wszystkim go gazet lub serwisów stricte turystycznych np. «podróże», «voyager» itp. — takie instytucje napewno będą zainteresowane opublikowaniem Twojego reportażu, a może nawet zasponsorują Twój wyjazd. W następnej kolejności możesz uderzyć do gazet lub serwisów ogólnych, które czasami publikują podobne roportaże. Im większa potencjał Twojego przyszłęgo partnera tym lepiej dla Ciebie ;-). |
| 1 | Paweł R |
2010-05-25 10:51 Zapowiada się nieźle, powodzenia! |
2012-02-04
Наталья
fotoreportaż
2012-02-03
Lukas
fotoreportaż
2012-02-01
AC
fotoreportaż
2012-01-31
Ania
fotoreportaż
2012-01-29
AC
fotoreportaż Jestem autorem raportu o stronach internetowych polskich posłów. Skrót z niego został opublikowany w Newsweek Polska nr 25/2009, oraz na początku lipca w podlaskiej prasie lokalnej (Kurier Poranny, Teraz Białystok).
ściągnij raport
Skomentuj notatkę (komentarzy: 7)