Niestety, na PoloniaInfo nie można komentować artykułów (chociaż niektóre bardzo bym chciał). Dlatego skomentuje pewien artykuł na swojej stronie. Tytuł brzmi «
UE-migrantki» z dnia 9 marca 2010. Generalnie mówi się w nim o trzech «pięknych i inteligentnych kobietach», które niedawno przyjechały do Szwecji na stałe.
Ogólne zdanie — popieram podobne publikacje. Nie wiem jak wam, ale mi osobiście zawsze jest ciekawie poczytać o tym jak się układa życie innym. Z jakimi problemami się spotykają, jak sobie radzą oraz jak szukają wyjścia z różnych sytuacji.
Z ciekawością dowiedziałem się z artykułu o UE-migrantkach, że fajnie jest mieć męża, który pracuje w lesie, fajnie jest przyjechać do niego i siedzieć w ciepłym domku. Mąż pracuje, zarabia na życie; na żonę pracują inni — ona dostaje socjał. I mówi, że jak tu fajnie i pięknie, że życie płynie sobie spokojnie. Że w Polsce nie mogła się odnaleźć: tempo pracy, małe zarobki itd.
Myślę sobie, no pewnie że wszystko jest fajnie. Mężowie pracują (a niby co mają robić?). One od dwóch lat uczą się języka (co najmniej jedna z «pięknych i inteligentnych» jest tyle w Szwecji).
Koniec. Kropka.
P.S. Ale dostanę wpier... od własnej żony.
P.P.S. Dla porównania z
UE-migrantkami oraz wyczucia subtelnej a zarazem wieloznacznej różnicy w podejściu do tematu dobrze jest przeczytać również artykuł «
Żyć i umrzeć... na szwedzkiej wsi»
Skomentuj notatkę (komentarzy: 1)