To nie jest moja myśl. Ale na pewno warta jest przemyślenia.
Był sobie sklep z zabawkami. Bardzo tani, wszystko porozrzucane, ceny nalepione nalepkami, gdzieś w mało atrakcyjnym rejonie miasta. Jednym słowem, wygląda gówniane, ale baaardzo niedrogo.
Przychodzilli do niego oczywiście niezbyt zamożni klienci, ale sprzedaż była bardzo dobra.
Po jakimś czasie właściciel podejmuje decyzję o całkowitym remoncie sklepu, prawidłowej organizacji sprzedaży (ładne półki, piękne cenniki, super zapachy i takie tam...)
Remont zakończony, sklep otwarty. Mija jakiś czas, a sprzedaż cały czas idzie w dół. Nie odwrotnie, jak było oczekiwane. Przy czym, ceny nie były zmienione.
Smutny morał. Poprzednia klientela zaczęła myśleć, że skoro sklep teraz jest taki piękny, to i ceny będą odpowiednie. Przestali tam wchodzić i kupować. A nowa klientela, która szuka czegoś «wyjątkowego» po odpowiedniej cenie nadal tam nie zagląda, gdyż sklep znajduje się w tyłku miasta.
Skomentuj notatkę (komentarzy: 0)