sponsorzy podróży, więcej o sponsorach

Blog, marketing

wróć do listy notatek

Świat ma wiele kolorów

2010-01-30
Czyżbym zaczął dorastać?

Rozmawiałem teraz przez 2 godziny z Urugwajczykiem. Opowiadał mi o życiu w jego kraju. Chociaż, który to kraj jest jego? Ojciec — Urugwajczyk, matka — szwedka. Połowę życia spędził tam, połowę — tu. Ale mówi, że planuje wrócić do siebie, do ciepłego oceanu, do bardziej otwartych ludzi, do ciekawszego, pełniejszego życia. A Szwecja? Jest pięknym, ułożonym, prostym, zorganizowanym krajem, ale chyba nie dla niego.

Zagadałem również z jego dziewczyną, Niemką. Powiedziałem, że wygląda mi na Słowiankę. «No co ty? Powiedziałeś teraz największy komplement, jaki może istnieć dla mnie. Nie lubię Niemców, nie lubię, kiedy zachowuję się jak oni. Jesteśmy sztywni, nieciekawi, samolubni. Chcę być inna.»

Słuchając irlandzkiej muzyki nie da się stać w jednym miejscu, nie da się nie czuć rytmu, nie da się nie czuć pozwu krwi w środku, nie da się zapanować nad nogami. Patrzę teraz na ludzi w pubie, większość tańczy, chociaż nogi przesuwa, stojąc w miejscu. Nawet barmen tańczy podając browar.

Kilka azjatów patrzy wielkimi? oczami na to co się dzieje na około. Są zdziwieni. Nie przekonani. Europejczycy są dziwni.

Znajomy francuz stoi trochę z boku, trzyma szklankę białego wina w reku. Jako jedyny w pubie piję wino. Nie to że w Szwecji nie pije się wina. Nie pije się go w irlandzkim pubie. Jest to królestwo piwa, browaru, chmielu.

Kilka pianych dziewczyn tańczy w samym środku. Angielki? Irlandki? Wchłaniają piwo za piwem i cały czas są w ruchu.

Urugwajczyk opowiada, że ma zapewnie część krwi Charrua. 500 lat temu hiszpańscy koloniści wytępili je co do jednego — plemię było zbyt nieobliczalne, agresywne. Bronili ziemię, na której mieszkali od zawszę. Teraz po nich nie pozostało nic. Dosłownie nic. Urugwaj jest krajem zbudowanym na gruzach poprzedniej kultury, o której nikt nic nie wie. Nawet język utracono. Jest teraz tylko 3,5 mln Urugwajczyków, które uważają się za ich potomków.

Zacząłem dorastać? Stojąc w jednym miejscu w barze słyszę jednocześnie 3 różne języki. Widzę różne kultury. Widzę, jak bardzo różnie odbierają zwyczajne dla człowieka zjawiska. Inaczej reagują, inaczej siedzą, mają inne gesty i inaczej się uśmiechają. Jeszcze w Związku Radzieckim w szkole uczono mnie, że świat «ma wiele kolorów». To zastanawiające, ale te kolory zobaczyłem dopiero w Stockholmie. Kiedy mam 31 lat.

Skomentuj notatkę (komentarzy: 1)

Imię
Komentarz
Kontrola
człowieczeństwa
Ile wynesie: cztery plus dwa? (wpisz liczbę)
 

Komentarze

1 JB | 2010-03-03 22:18
Powiem Ci ze podoba mi sie twoj punkt spojrzenia na pewne aspekty. Czytajac ze «te kolory zobaczyles» w wieku 31 lat powoduje ze zrobiles krok do przodu. Podroze ksztalca, to fakt niezaprzeczalny, i daja spojrzec na pewne rzeczy z innej strony badz zupelnie na nowo. To tak jak umyslowe oswiecenie ktorego doznales, badz poznanie pewnego faktu ktory dotarl do Ciebie (niektorzy nazywaja to «dojrzewaniem» sprawy) -lepiej miec ich swiadomosc. To ze zajelo ci dluzszy czas, nie ma zadnego znaczenia. Mam nadzieje ze wiele osob, wyjdzie poza pewne schematy, i zauwazy to co teraz ty... Gdyz przy uwczesnych aspekcie terminologi «globalizacji» i «amerykanizacji» wszystko zaczynaja zarowno korporacje, systemy polityczne, zadni wladzy karierowicze -politycy, jak i inne czynniki popkultury, wrzucac do jednego worka czego efektem ma byc posluszny obywatel przewidywalny w reakcjach, i posluszny w wykonywaniu rozkazow wladz. Przez to sprawojac praktyczna wladze nad duszami Mam cicha nadzieje ze nigdy do tego nie dojdzie. Szanujmy siebie, swoja kulture i badzcmy dumni z tego z kad pochodzimy, z histori naszych korzeni, szanujac roznice a tym samym kulture naszych «sasiadow». Calosc tak naprawde tworzy cudowna mozaike.