sponsorzy podróży, więcej o sponsorach

Blog, marketing

wróć do listy notatek

Siermiężna Białoruś, cz.IV

2011-05-02
Białoruś opętana.

26 kwietnia jechałem samochodem od jednego niewielkiego miasteczka do innego. Zarówno pierwsze jak i drugie jest oddalone od Mińska o około 200 km. Na wylotówce z miasta zatrzymuję mnie znajomy policjant z drogówki. Mówi, że dziś ma być akcja opozycyjna w Mińsku («Czarnobylski szlach»). Dlatego drogówka w każdym rejonie pilnuje dróg w kierunku stolicy i zatrzymuje większość samochodów. Mają sprawdzać, czy ktoś nie daj Boże nie jedzie na wiec opozycyjny i nie wiezie ze sobą materiałów opozycyjnych. Każdy podejrzany samochód ma być zatrzymany na co najmniej kilka godzin. «A powód zatrzymania?» — pytam — «To nie problem, zawsze się coś znajdzie. Jakaś usterka, albo powiem, że samochód został zgłoszony jako kradziony.»

Studentka L. z wojewódzkiego uniwersytetu opowiada: «Od razu po wybuchu w metrze w Mińsku u nas na uniwerku zaczęto zbierać kasę na pomoc ofiarom wypadku. Najpierw «proszono« ile kto może dać. Za drugim razem koniecznie miało to być 10000 rubli (około 2,5€). Za trzecim razem znów, kto ile może... Tak sobie myślę, gdzie są te pieniądze?»

Kolega A., budowlaniec w firmie państwowej, mówi: «W zeszłym tygodniu ogłoszono nam, iż będzie potrącono 15% następnej wypłaty na naprawę metra po wybuchu. Powiedziano nam, że dotyczy to każdego budżetowca w kraju. Kurwa, metro zostało naprawione w 3 dni! 15% od miesięcznej pensji 2-3 mln osób — przecież to kupa pieniędzy, gdzie to pójdzie? I dlaczego nikt nie pyta mnie o zdanie? A jeżeli się postawię — stracę pracę. Gdzie wtedy pójdę?»

Znajomy K., pracuje na traktorze w kołchozie: «Teraz jest czas posiewu. Pracuję od 8 do 21 przez 7 dni w tygodniu. Cały dzień zapierdalam traktorem w polu — dowożę ziarno innym traktorom. Wiesz ile dostaje? — 20000 rubli na dzień (około 4€)! Kurwa, jak tutaj przeżyć?»

Skomentuj notatkę (komentarzy: 0)

Imię
Komentarz
Kontrola
człowieczeństwa
Ile wynesie: cztery plus dwa? (wpisz liczbę)
 

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszym!