Ten post jest kontynuacją poprzedniego tematu «
Dlaczego 90% klientów zostaje z nami».
Prosty przykład z życia wzięty na potwierdzenie faktu, iż im mniej anonimowy klient — tym więcej pieniędzy on zostawia.
W Stockholmie wiele knajp mają face control przed wejściem. Chodzi bowiem o to, że wiele z nich zabrania wejścia do środka osobom poniżej 21 lat. Pewien irlandzki pub, który polubiłem (The Liffey — patrz
fotoreportaż), też ma ochronę na zewnątrz. Pierwszy raz przyszedłem do niego z moim przyjacielem z Białorusi, który miał 20 lat i obawiał się, że go nie wpuszczą. Jednak udało się, gdyż facet przy bramce był chwilowo czymś zajęty i nie sprawdził dokumentów.
Później, tego samego wieczoru kilka razy wychodziliśmy na zewnątrz (mój kolega pali, w Szwecji w pubach i restauracjach stanowczo palić nie wolno — piękna rzecz, swoją drogą, od dawna trzeba wprowadzić ten zakaz na całym świecie).
Następnym razem (za tydzień i później), ochroniarz, pamiętając go z widzenia nie pytał więcej o dokumenty, witając jak starego przyjaciela. Kolega mój był na tyle zafascynowany faktem iż go pamiętają, że przy każdej okazji opowiadał wszystkim na około, jaka to fajna knajpa, z cudowną obsługą, pracownicy mają niesamowitą pamięć wizualną, jak go tam witają itd.
A co ci «cudowni» pracownicy zrobili dla tego? — nic. Ochroniarz zapamiętał go twarz i tyle.
Skomentuj notatkę (komentarzy: 0)