Pewien Amerykanin (Kris Baggot) podaje ciekawy przykład pozyskania nowych odbiorców do newslettera.
Po przeciwnej stronie ulicy dokładnie naprzeciw mojego biura jest restauracja meksykańska. Która notabene, prawie zawsze jest pełna. Na blacie obok kasy stoi plastikowy pojemnik z czarującą ofertą: «Otrzymaj od nas darmowy lunch». Dlatego trzeba jedynie wrzucić do niego swoją wizytówkę. Codziennie ów kontener jest pełen wizytówek.
Po jakimś czasie klient, który zostawił swoją wizytówkę, otrzymuję podobny do poniższego list.
Szanowny Aleksandrze!
Dziękujemy za obiad u nas. Niestety, w tym tygodniu nie wygrałeś darmowego lunchu. Zwycięzcą jest Pan Piotr Kowalski.
Co tydzień wysyłamy emaiy z różnymi ofertami, dzięki którym można sporo zaoszczędzić stołując się u nas.
Dziękujemy i zapraszamy ponownie!
Zalet tej metody jest wiele:
- Próba przywiązania przypadkowego klienta.
- Otrzymaj coś od nas za darmo — stara, działająca i sprawdzona metoda.
- Email zawiera informacje korzystne dla potencjalnego klienta, czyli tłumaczy jakie korzyści on osiągnie, jeżeli będzie otrzymywał newsletter.
- Pomysł oraz wykonanie prawie za darmo.
- Już nie wspominam o tym, że oferowanie czegoś na początku również skutecznie przyciąga klientów.
Do wykorzystania w przyszłości.
Skomentuj notatkę (komentarzy: 2)