sponsorzy podróży, więcej o sponsorach

Blog, marketing

wróć do listy notatek

Oda do strachu

2009-12-07
Strach jest poważnie wkurwiający. Potrafi zawładnąć całym mózgiem, każdą, dosłownie każdą jego częścią i zablokować wszystkie rozsądne posunięcia. Bardzo się bałem przed wyjazdem do Szwecji. Chodziłem ciągle nie pewny swojej decyzji, nie mogąc znaleźć sobie miejsca. Ostatnie dni nawet nie spałem normalnie.

Jak przyjechałem do Stockholmu, prawie codziennie miewałem mocne zmiany nastroju. Od «Bez sensu. Co ja tutaj w końcu robię?» do wręcz samo destrukcyjnych myśli «Zrobię wszystko, żeby wytrzymać». I codziennie czułem ten chłodek w środku samego siebie. Wiedziałem, że jeżeli się rozwinie — będę sparaliżowany, po prostu zablokuje mnie, nie będę w stanie nic zrobić.

Pierwsze dni w pracy siedziałem za biurkiem patrzyłem tępo przed siebie z jedyną ciągłe wracającą myślą w głowie: «Nic nie rozumiem, do licha, gdzie ja jestem? Co się dzieję, co ci ludzie mówią do siebie, do mnie? Nie dam rady, przecież nawet nie wiem jak spytać drogę do sklepu.»

Strach jest zawsze we mnie. Gdzieś między wątrobą i płucami. Nigdy nie udało mi się pozbyć go, nie czuć. Dlatego też uważam, że jest on rzeczą normalną. Codzienną. Zwykłą. To jest część mnie samego. Rozumiem, że on przecież podświadomie broni moje życie. Broni przed wszystkim co jest dla niego nieznane lub obce. Dla niego najważniejsze jest, żebym siedział w ciepełku i pił piwko oglądając telewizję. Wtedy ten chłodek odchodzi.

Ale czy o to chodzi w moim życiu? Czy mam być ciągle niewolnikiem własnych obaw? Czy mam się zamknąć w jego (nie moich) czterech ścianach? Mam pozwolić decydować za mnie? Uważam, że ta walka trwa i będzie trwała przez całe życie.

Moja najlepsza metoda jest robienie dokładnie na odwrót. Chcesz żebym został w wygodnym Białymstoku? — nie ma opcji, zaryzykuję! Chcesz, żebym się poddał i wrócił już teraz — nie ma opcji, wytrzymam do końca! Chcesz, żebym powiedział, że nie dam rady już na samym początku? — nie ma opcji, będę próbował do skutku!

Wiem, że popełniam sporo błędów w swojej walce. Wiem, że przez to nie wszystkie drogi są najprostsze i najłatwiejsze. Wiem, że nie jest łatwo ludziom, których kocham (szczególnie mojej wyjątkowej żonie). Ale wiem też, że walczę, że niezależnie od porażek, myślę i idę znów naprzód. Że nie poddanie się strachowi rozwija i kształci 3 razy szybciej. I że marzenia się spełniają.

Ciekawe jest to, że w Stockholmie w ciągu 2-ch miesięcy spotkałem więcej ludzi z podobnym podejściem do życia niż za 9 lat w Białymstoku i za całe życie na Białorusi. Ciekawe jest to, że strach w dzisiejszych czasach prawie zawsze jest bezpodstawny. Ciekawe to, że z każdym takim małym zwycięstwem przesuwasz się o jeden poziom wyżej.

Dlatego marzę o czerwonym domku na brzegu jeziora, o locie balonem, o nauce dwóch nowych języków, o podróży łódką dookoła świata, o kilku miesiącach w Indonezji, o zobaczeniu wielkich lasów, jezior, gór, lodu, piachu. A niby dlaczego nie? Dlatego, że mam ten chłodek w środku? — Nie ma takiej opcji!

Skomentuj notatkę (komentarzy: 5)

Imię
Komentarz
Kontrola
człowieczeństwa
Ile wynesie: jeden plus dwa? (wpisz liczbę)
 

Komentarze

5 Martin | 2009-12-14 11:02
«Wiekoszsc moich zmartwien nigdy nie nadeszla.»
Madre slowa.
4 DrAg | 2009-12-11 11:44
Sorki, ale jestem w stanie podac kilka przykładów osób które wyjechaly do Anglii i mmo usilnych starań nie odniosly sukcesu i żebrały na dworcu Vicoria o pieniądze na powrót do domu... albo marnie toczyły żywot wstydząc się powiedziec że im sie nie pwowiodło, strach nie zawsze wiąże się z glodem!
3 AC | 2009-12-11 10:02
Strach prawie zawsze jest bezpodstawny, gdyż nie ma żadnych obiektywnych przesłanek do obaw: z głodu nie umrzesz oraz nikt ciebie za twoje próby nie zabije. Więc, jaka jest podstawa do strachu?
2 DrAg | 2009-12-09 12:17
Sasza, z tego tekstu przebija samotność i to, że starasz się sprostać wyzwaniom, które w twoim mniemaniu cię przerastają. Ale tylko w ten sposób można do czegość dojść — przełamując kolejne bariery. Więc wyszystko jest bardzo zdrowe. Nie rozumiem tylko dlaczego piszesz, że «strach w dzisiejszych czasach prawie zawsze jest bezpodstawny», myślę, że jest to prawdziwe wobec tych ludzi, którszy tak jak ty potrafią sobie poradzic, nawet w wydawaloby się beznadziejnej sytuacji. Inni, niestety moga przegrać i wtedy strach jak najbardziej jest realny.
1 stefan | 2009-12-08 00:02
Szasza nie przejmuj się. Zaraz strzeli Ci 35 lat i bedziesz miał już z górki.
Po 60-ce ludzie już się niczego nie boją. A bo śmierci jest już luz.
Po co więc się przejmowac czy bać? Bez sensu.

Plan podróży

Kalendarz najbliższych wyjazdów.
teraz
Szwecja. Sztokholm

«Polscy posłowie a internet»

Raport z badań.

Jestem autorem raportu o stronach internetowych polskich posłów. Skrót z niego został opublikowany w Newsweek Polska nr 25/2009, oraz na początku lipca w podlaskiej prasie lokalnej (Kurier Poranny, Teraz Białystok).

ściągnij raport
(pdf, 620 Kb)