sponsorzy podróży, więcej o sponsorach

Blog, marketing

wróć do listy notatek

Nowości Okęcia

2010-01-12
Wylatując do Stockholmu zobaczyłem na lotnisku ciekawy automat do ładowania telefonów komórkowych. 5 zł i możesz ładować przez 30 minut. Co ciekawe, skrytka zamykana i otwierana jest czytnikiem linii papilarnych palca.


Po sprawdzeniu moich bagaży poszedłem do bramy od której odlatywałem ostatnim razem. Okazało się, iż trafiłem zupełnie w inną część lotniska niż powinienem. Zapytałem kogoś z obsługi skąd wylatuje mój samolot. I... uwaga... Pan z personelu odprowadził mnie osobiście na drugi koniec budynku do odpowiedniej bramy!

Miałem nadwagę w bagażu rejestrowanym (0,5 kg). Nie czyniono żadnych problemów z tego.

Jednak, z czasem coś się zmienia na lepsze.

Skomentuj notatkę (komentarzy: 3)

Imię
Komentarz
Kontrola
człowieczeństwa
Ile wynesie: jeden plus cztery? (wpisz liczbę)
 

Komentarze

3 AC | 2010-01-12 13:49
@Daro
A ile kosztuje taka «przenośna elektrownia»? W sumie, ciekawy pomysł.
2 Daro | 2010-01-12 12:56
No prosze, nawet w UK nie wydzialem takich wynalazkow. Mozna za to spotkac w sklepach jednorazowe ladowarki do telefonow (przenosna elektrownia wykorzystujaca reakcje chemiczne) ktore nie sa jednak zbyt ekologiczne
1 kkk6 | 2010-01-12 12:49
«Pan z personelu odprowadził mnie osobiście na drugi koniec budynku do odpowiedniej bramy!» Gdyby akcja działa się w innym kraju niż Polska można by uznać, że Pan był uprzejmy i pomocny. Jednak to było w Polsce i Pan chciał trochę przebumelować i połazić zamiast pracować ;-)