Zmieniłem operatora GSM. Przeniosłem swój numer z Plusa do Playa.
Proces ten trwał ponad 2 miesiące: podanie w Play, informacja w Plusie, czekać..., umowa Play, karta SIM Play, jestem w Play.
Byłem w Plusie ponad 6 lat! Jak myślicie, czy próbowano mnie zatrzymać? Dostałem smsika: przyjdź do salonu Plusa, a będzie ci szczęście. Przyszedłem (mniej-więcej po miesiącu od złożenia wypowiedzenia), Pani powiedziała, że to pomyłka, że to zwykły SPAM.
Podpisałem umowę w Play, czekam cierpliwie na koniec ślubu z Plusem, zostaje 2 dni do momentu przeniesienia, jak nagle dzwoni telefon. Okazało się, że jest to Pan z Plusa, mówi, że ma fajną ofertę dla mnie i czy ja już mam podpisaną umowę z innym operatorem?
Oczywiście, że mam! Przecież 2 miesiące temu napisałem do was w podaniu, że przenoszę numer do Play. Czekałem na ofertę od was przez półtora miesiąca. A wy dzwonicie za 2 dni do przeniesienia?
— A to nic, w takim razie, do widzenia — pożegnanie tego Pana było bardzo krótkim.
Płaciłem Plusowi przez ponad 72 miesiące 130–200 zł miesięcznie. Ciężko było powiedzieć swojemu stałemu klientowi, że zawsze będzie miłe widziany w Plusie? Że zapraszają itd. Beznadzieja.
Skomentuj notatkę (komentarzy: 0)